<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533</id><updated>2012-03-12T23:50:18.592+01:00</updated><category term='ostatni seans filmowy'/><category term='kina'/><category term='terry gilliam'/><category term='Waltz with Bashir'/><category term='Gustavo Santaolalla'/><category term='tom waits'/><category term='jarmusch'/><category term='amerykańskie kino autorskie'/><category term='soundtrack'/><category term='duncan jones'/><category term='Kinoteka'/><category term='mike nichols'/><category term='rejs'/><category term='holland'/><category term='podróże'/><category term='diego luna'/><category term='szumowska'/><category term='lynch'/><category term='Wenecja'/><category term='izrael'/><category term='millennium'/><category term='Liverpool'/><category term='jessica hausen'/><category term='maribel verdu'/><category term='Mała Moskwa'/><category term='tamar yarom'/><category term='david hausen'/><category term='Filimonow'/><category term='Steve McQueen'/><category term='Vabank'/><category term='leonardo di caprio'/><category term='katie jarvis'/><category term='Roberto Saviano'/><category term='muzyka'/><category term='Almodovar'/><category term='terrence malick'/><category term='Hiszpanie'/><category term='Matteo Garrone'/><category term='Wyrypajew'/><category term='festiwal'/><category term='little britain'/><category term='Tadeusz Król'/><category term='alchemia'/><category term='kasia rosłaniec'/><category term='sean penn'/><category term='kino.lab'/><category term='femina'/><category term='roma gąsiorowska'/><category term='the savages'/><category term='pożegnanie'/><category term='andrzej wajda'/><category term='Dardenne'/><category term='Gruszka'/><category term='roman polański'/><category term='kidawa-błoński'/><category term='blogi filmowe'/><category term='mike leigh'/><category term='Joanna Orleańska'/><category term='michałki'/><category term='josh brolin'/><category term='robert downey jr'/><category term='WMFF'/><category term='paweł borowski'/><category term='borys lankosz'/><category term='łukaszewicz'/><category term='vincent gallo'/><category term='jacek bławut'/><category term='dokument'/><category term='woody allen'/><category term='juliusz machulski'/><category term='jason reitman'/><category term='usa'/><category term='smarzowski'/><category term='język'/><category term='arkadia'/><category term='Złote Globy'/><category term='danny boyle'/><category term='closer'/><category term='gore'/><category term='atlantic'/><category term='barcelona'/><category term='literatura'/><category term='lars von trier'/><category term='jaco van dormael'/><category term='laurent cantet'/><category term='scorsese'/><category term='susanne bier'/><category term='guy ritchie'/><category term='rosyjskie kino'/><category term='iluzjon'/><category term='marcin wrona'/><category term='michael mann'/><category term='tarantino'/><category term='andrzej barański'/><category term='Kingsajz'/><category term='colin firth'/><category term='penelope cruz'/><category term='henry rollins'/><category term='yojiro takita'/><category term='scarlett johanson'/><category term='Bruce Springsteen'/><category term='Machulski'/><category term='christopher nolan'/><category term='dokumenty'/><category term='Kultura'/><category term='berlinale'/><category term='wywiad'/><category term='Vinci'/><category term='andrea arnold'/><category term='tom ford'/><category term='oskary'/><category term='Ari Folman'/><category term='warszawa'/><category term='hitchcock'/><category term='the wrestler'/><category term='Sala'/><category term='Max Richter'/><category term='Darren Aronofsky'/><category term='wff'/><category term='Muranów'/><category term='david fincher'/><category term='f.f. coppola'/><category term='javier bardem'/><category term='luna'/><category term='Multikino-Złote Tarasy'/><category term='Haneke'/><category term='jacek borcuch'/><category term='Coenowie'/><title type='text'>"kino to najważniejsza ze sztuk" W.I. Lenin</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>87</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1843653164979309715</id><published>2012-03-12T23:43:00.000+01:00</published><updated>2012-03-12T23:43:21.806+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Steve McQueen'/><title type='text'>Wstyd</title><content type='html'>Jeśli kiedyś Obcy bądź przyszli ziemscy ziomkowie będą chcieli przyjrzeć się społeczeństwu miejskiemu początku XX-go wieku, to ten film da im obraz (&lt;i&gt;nomen omen&lt;/i&gt;) wyalienowania jednostki. I nie tylko męskiego gatunku - słyszałem taki głos kobiecy: jak ja mu zazdroszczę! Zawsze chciałam mieć dobrą pracę, zarabiać dużo kasy i bzykać bez zobowiązań fajne towary. A ta siostra to powinna się od niego odczepić! Można zatem i tak bez względu na płeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samotność - o tym ten film. Bez zachwytu. Główny bohater dobrze obdarzony (George Clooney powiedział, że Michael Fassbender mógłby grać w golfa trzymając ręce za plecami...) uprawia seks, również ze sobą, często, chciałby jeszcze częściej a w zasadzie bez przerwy. Kiedy przychodzi mu do głowy coś trwalszego, próba kończy się (o znowu muszę użyć tego: &lt;i&gt;nomen omen&lt;/i&gt;) niewypałem... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem dla samotnych miejskich anonimowych to film do identyfikowania się, przyglądania się swoim problemom. Tak właśnie wyglądała moja randka! niejeden/niejedna zakrzyknie albo westchnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po paru dniach myślę, że jednak dość to schematycznie podane. A seks przereklamowany. Nie że w ogóle, ale tu. Naturalny i naturalistyczny, ale mówię &lt;i&gt;nihil novi&lt;/i&gt;. Albo już zepsuty jestem... I koniec prawie z &lt;i&gt;happy endem&lt;/i&gt;, że się nawrócił, choć pewne takie niedopowiedzenie zostaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, reasumując - obserwacja poprawna, ale bardziej frapujący był &lt;i&gt;American Psycho&lt;/i&gt; (książkowy oczywiście) i ekscytujący był. A ten wstydliwy taki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1843653164979309715?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1843653164979309715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1843653164979309715' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1843653164979309715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1843653164979309715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2012/03/wstyd.html' title='Wstyd'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5838387773099397446</id><published>2012-01-29T15:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T15:10:42.422+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='holland'/><title type='text'>w ciemności</title><content type='html'>Genialny początek filmu, zawiązanie akcji, przedstawienie bohaterów, akcji, kontekstu. Jako laik ale fanatyczny, uważam, że to doskonały materiał do studiowania, jak powinno zaczynać się film. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powtórzę za dziesiątkami znamienitych głosów - zdjęcia Jolanty Dylewskiej to rzeczywiście obrazy w ciemności, dają nam wzrok ludzi, którzy w kanałach przebywają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Socha, grany przez Więckiewicza (już tyle laurek, swoją przemilczę) jest tak autentyczny, w swoim zachowaniu, wyborach, słowach, że można zapomnieć, że to tylko postać w filmie. Dzięki temu, ale i zdjęciom, mamy wrażenie, że jesteśmy sami w środku filmu, patrzymy na wszystko z bliska. Tak zresztą często kamera skraca dystans - przygląda się twarzom niedowidząco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jedno pytanie: gdzie jest Bóg? Dajmy spokój Bogu, sami się wyżynaliśmy we Lwowie, w Rwandzie, w Kambodży. Było dobro - tych ludzi co ocalali, tych co się złu opierali. Ludzi. Ich wybory, ich charaktery - podatne na zło/dobro, słabe/silne. Myślący od 9-tej do 17-tej albo non stop.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5838387773099397446?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5838387773099397446/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5838387773099397446' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5838387773099397446'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5838387773099397446'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2012/01/w-ciemnosci.html' title='w ciemności'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5772696575335850899</id><published>2011-10-03T09:59:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T09:59:28.951+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Almodovar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woody allen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atlantic'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>O północy w Paryżu / Skóra, w której żyję</title><content type='html'>Woody Allen jest ok. Do filmu podszedłem sentymentalnie, ze względu na świeżość paryskiego powietrza w nozdrzach. Rozrywka, Owen Wilson świetnie odgrywa rolę alter ego okularnika z Manhattanu. Niedługo pewnie odejdzie, tak, śmierć się wychyla. Dobrze by było poprzenosić się w inne rejony czasowe, ale na razie możemy tylko połknąć i ugryźć kolejną sekundę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skóra pana Almodovara wynudziła mnie, nie czekałem na rozwój intrygi, dość szybko zobojętniałem. Nie znając wcześniejszych filmów, można polubić przewrotność pomysłów reżysera, ale mnie ona nie pociągnęła tym razem. Natomiast jak w wielu jego filmach smakowałem i tym razem kadry, w których były zatrzymane kompozycje, kolory, zwłaszcza z wnętrz. Geometria i barwy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5772696575335850899?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5772696575335850899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5772696575335850899' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5772696575335850899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5772696575335850899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/10/o-ponocy-w-paryzu-skora-w-ktorej-zyje.html' title='O północy w Paryżu / Skóra, w której żyję'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-9062740362091938691</id><published>2011-07-30T20:53:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T20:53:16.538+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='terrence malick'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atlantic'/><title type='text'>Drzewo życia</title><content type='html'>O matko moja! Dlaczego?! Jak to?! Arcydzieło?! Ludzie! Nie! Nie dajcie się! Złota Palma?! Dla osłów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I gdyby nie Brad Pitt oraz Sean Penn to film po 3 tygodniach grania na pustej widowni by zszedł, a tak sobie lata i mami... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dinozaury, National Geographic, Krystyna Czubówna, wygaszacz ekranu - takie komentarze na widowni... Ktoś wybiegł krztusząc się popcornem, ktoś inny długo nie wracał z toalety... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu jak w przypadku "&lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2011/07/melancholia.html"&gt;Melancholii&lt;/a&gt;" można było zrobić krótszy film, o amerykańskiej rodzinie, jeśli już reżyser bardzo chciał... Ale jedynie to by było któreś tam dziełko w temacie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanowcze nie nie i jeszcze raz nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-9062740362091938691?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/9062740362091938691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=9062740362091938691' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9062740362091938691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9062740362091938691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/07/drzewo-zycia.html' title='Drzewo życia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-31006816878890588</id><published>2011-07-30T20:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T20:41:23.371+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lars von trier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Melancholia</title><content type='html'>Mam gdzieś, że LVT został &lt;i&gt;persona non grata&lt;/i&gt; w Cannes za głupoty dotyczące nazistów (być może był pod wpływem ziół, jakby powiedziała Doda). On powinien być wywalony za hochsztaplerstwo, pretensjonalność i szarlataństwo! Nuda, film nic nie warty, nie stawiający żadnych pytań, na które warto by szukać odpowiedzi pod wpływem jego obrazu, miałkość i jeszcze jeszcze jeszcze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ładne pierwsze momenty, ale może krótki metraż trzeba było zrobić? A nie osiem kwadransów w oczekiwaniu na pseudokatastrofę! Lubię Charlotte, Dunst błysnęła smakowitą piersią, ale PO CO?! PO CO?! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem zniesmaczony i oszukany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to niestety nie był koniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Czy gdybym na pierwszej części nie drzemał - coś by to zmieniło?&lt;br /&gt;ps2. &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,9709109,Planeta_Grafomania.html"&gt;Tu &lt;/a&gt;Krzysztof Varga - czytałem jego tekst wcześniej, ale że mam słabą pamięć i lubię mieć własne zdanie, nie zgadzam się, że miał na mnie wpływ. O nie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-31006816878890588?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/31006816878890588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=31006816878890588' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/31006816878890588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/31006816878890588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/07/melancholia.html' title='Melancholia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8195997275506118630</id><published>2011-07-30T20:25:00.001+02:00</published><updated>2011-07-30T20:26:24.953+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='susanne bier'/><title type='text'>W lepszym świecie</title><content type='html'>To film który stawia pytania, na które odpowiedź mnie ciekawi. Ciekawiłaby mnie moja odpowiedź. Cholera nie wiem co bym zrobił w sytuacji pojawienia się zła, przemocy zwłaszcza w obecności mojego syna. Ta niepewność bolała podczas całego seansu. Czy uderzyłbym? Czy skoro mam wątpliwości, to jednak nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anton, który ponosi porażkę swojej filozofii non-violence umywając jak Piłat ręce, gdy oddaje zbrodniarza pod osąd ludu (czyt. lincz), de facto postępuje słusznie. Dzięki temu zło zostaje ukarane i powstrzymane. Czy tak nie powinien zrobić i w Europie? A może właśnie - to jest Afryka, inny świat, inne zachowanie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odbiór duńskiego filmu dzień po wydarzeniach w Norwegii był swego rodzaju ilustracją, jakimś błyśnięciem flesza i zostawił na siatkówce widok chłopca konstruującego bombę. Z niczego. Z łatwością. Mnie to nie zaskoczyło, ale ten dialog z dniem poprzednim jednak przepuszczał ciarki po karku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę pod koniec wypadki potoczyły się tak, że nie dziwi Oscar. Dobre zdjęcia, kolory. Polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8195997275506118630?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8195997275506118630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8195997275506118630' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8195997275506118630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8195997275506118630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/07/w-lepszym-swiecie.html' title='W lepszym świecie'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2148287247753472613</id><published>2011-07-23T10:06:00.000+02:00</published><updated>2011-07-23T10:06:49.878+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><title type='text'>Nic do oclenia</title><content type='html'>Na piątek, na wesoło - tak, ale półgębkiem, raz na jakiś moment.&lt;br /&gt;Niemniej (cenię to słowo, owszem) kontakt z kinem (nie licząc repertuaru chłopięcego) został przywrócony i to cieszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię kino za taką rozrywkę, lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ładny mamy początek października, nieprawdaż?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2148287247753472613?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2148287247753472613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2148287247753472613' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2148287247753472613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2148287247753472613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/07/nic-do-oclenia.html' title='Nic do oclenia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3994947040877517543</id><published>2011-05-20T23:12:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T23:12:13.936+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łukaszewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Lincz</title><content type='html'>Jak widać ciężko jest wrócić... Przecież po drodze było parę filmów, takich co mnie już ciągnęły do klawiatury, takich że parę gładkich zdań w głowie zawisło, ale jednak nie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz więc dość chropowato w głowie pod tym względem, ale coś powiedzieć bym chciał:&lt;br /&gt;- kameralnie, sprawnie, przekonująco&lt;br /&gt;- aktorzy na swoim miejscu&lt;br /&gt;- bezradność wobec braku prawa&lt;br /&gt;- jedni zarzucają, że psychol znikąd, ale dla mnie to nie wada, a psychol na spokoju jest straszny, taki znienacka - gorszy, mroczniejszy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc, grzmi...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3994947040877517543?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3994947040877517543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3994947040877517543' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3994947040877517543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3994947040877517543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/05/lincz.html' title='Lincz'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7299690224240868657</id><published>2011-01-04T11:22:00.001+01:00</published><updated>2011-01-04T11:32:33.983+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duncan jones'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino.lab'/><title type='text'>Moon</title><content type='html'>Uff... Odetchnąłem. Nie obejrzałem tego filmu ani na 25. WFF ani kiedy wszedł do kin (choć to całkiem niedawno było), ale udało mi się od niego zacząć 2-0-2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oooo, bardzo przyjemnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze zaczęło się od czołówki - małe dziełko może nie arcy, ale dopracowane, precyzyjne, wprowadzające w estetykę filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie - właśnie estetyka. Sci-fi w starym stylu, lekko przybrudzona, chropowata, prawie monochromatyczna. Prosta, skuteczna. Świetny robot-opiekun Gerty (z hipnotycznym głosem Kevina Spaceya).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie - historia. Intrygująca, oszczędna, zaskakująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte - do przemyślenia. Ja akurat nie zastanawiałem się (wiem, że są tacy, co się szyderczo uśmiechną...), co by oznaczało w praktyce sklonowanie. I tu ten temat jest ciekawie wprowadzony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po piąte - muzyka. Od razu nuta wpadła mi w ucho przygotowane przez Darrena Aronofsky'ego - tak, to Clint Mansell i jego kosmiczno-dźwięczno-stalowa melodia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to że ojcem reżysera jest David Bowie to zupełnie w tym przypadku marginalne (dla filmu, bo dla marketingu pewnie nie...).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7299690224240868657?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7299690224240868657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7299690224240868657' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7299690224240868657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7299690224240868657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2011/01/moon.html' title='Moon'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6416333659774380298</id><published>2010-12-30T23:46:00.000+01:00</published><updated>2010-12-30T23:46:44.849+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jaco van dormael'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='diego luna'/><title type='text'>Mr. Nobody</title><content type='html'>Ja chcę iść na produkcję hollywoodzką! Tak zakończyłem seans wczorajszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienawidzę spóźniać się na filmy, ale trochę posypało, pograłem w piłkę i kwadrans za nami. Ale miły Pan Bileter opowiedział - na początku był wodór a potem Wielki Wybuch. Miło z jego z strony, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety potem było gorzej - po co to taki film robić? Żeby pokazać, że może być różnie w życiu? W zależności od wyboru? To już było i lepiej... Że może są inne wymiary, również czasowe i jak to może wyglądać? Nudaaaaaa!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mieszanie czasów, postaci bardzo irytuje, nic nie wnosi i wciąż prowokuje pytanie - ale po co?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia ładnawe, efekty specjalne i wizualne - wtórne, nużące...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem - porażka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele filmów mnie ominęło, a ten wybrany na koniec - znużył. Jestem przekonany, że w Nowym, zaraz za rogiem coś znajdę ciekawego. Nie ma pustki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6416333659774380298?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6416333659774380298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6416333659774380298' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6416333659774380298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6416333659774380298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/12/mr-nobody.html' title='Mr. Nobody'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7356939574555962583</id><published>2010-12-29T15:08:00.000+01:00</published><updated>2010-12-29T15:08:23.158+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tadeusz Król'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Joanna Orleańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Zwerbowana miłość</title><content type='html'>Oj, w tym roku to słabo z pisaniem, bardzo rzadko, zresztą wizyty w kinie też sporadyczne. Inne sprawy, inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fejsbukowo wygrałem (ale sukces, o matko!, kto-pierwszy-ten lepszy...) zaproszenie na pokaz &lt;i&gt;"Zwerbowanej miłości"&lt;/i&gt;. Zapowiadał się przyjemny kryminał, z epoką w tle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nuda, ani specjalne zwroty akcji, ani suspens... Oparte na faktach, ale jakoś nie bardzo to zainteresowało kogokolwiek, żeby jakiś odzew w prasie był. Czyli nieważne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malowanie tła - sztampowe, Lady Pank itp... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda czasu, jak będzie w tv - można jednym okiem. Drugim - dla Joanny Orleańskiej, dobra gra.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7356939574555962583?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7356939574555962583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7356939574555962583' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7356939574555962583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7356939574555962583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/12/zwerbowana-miosc.html' title='Zwerbowana miłość'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3651080623885990749</id><published>2010-09-28T01:16:00.000+02:00</published><updated>2010-09-28T01:16:47.291+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sala'/><title type='text'>Matka Teresa Od Kotów</title><content type='html'>Film zirytował, pozostawił rozdrażnienie, a nie odpowiedzi. Co z tego, że reżyser tłumaczył, że niby on tak specjalnie, takie niedomówienia i bla bla bla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tropy są podrzucane, ale bez dopowiedzenia, nawet zawoalowanego. Naprawdę nie potrzebuję dużych liter od razu, ale żeby to sens jakiś miało, a zwłaszcza, że autor miał ambicję wytłumaczenia czegoś, pokazania zła. Słabo to wyszło. Że wojna? Że może molestowanie? Że psychotronika? Szaleństwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościukiewicz gdzieś między Leo Di a Marlonem Kowalskim z Nowego Orleanu. Się sprawdza, ale jako wyabstrahowany element pod tytułem gra aktorska, postać filmowa, ale nie integralny składnik tej historii. Że niby szaleństwo z czarną magią w mixie? Nie nie, nie kupuję tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć forma atrakcyjna, to zawartość ulotniła się. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największa żenada? Scena pielgrzymki: po co, fatalnie niewiarygodne, sztuczne i na dodatek w scenerii mostu warszawskiego tak często wykorzystywanego w serialach czy komediach romantycznych. Naprawdę tam to trzeba było kręcić? I te szpilki... Scenariuszowe dziadostwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Cieszę się, że Michał Oleszczyk na &lt;i&gt;Ostatnim fotelu&lt;/i&gt; wyraził już podobną opinię, dużo zgrabniej, więc odsyłam z czystym sumieniem (&lt;i&gt;po prawej stronie&lt;/i&gt; od bloga patrz i klikaj).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3651080623885990749?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3651080623885990749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3651080623885990749' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3651080623885990749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3651080623885990749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/09/matka-teresa-od-kotow.html' title='Matka Teresa Od Kotów'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1386061323703523755</id><published>2010-09-28T00:58:00.000+02:00</published><updated>2010-09-28T00:58:38.095+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wff'/><title type='text'>Warszawski Festiwal Filmowy</title><content type='html'>No i znowu październik tuż tuż i kolejny WFF przed nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dziś pełny program na &lt;a href="http://www.wff.pl"&gt;stronie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęcam, polecam, zapraszam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1386061323703523755?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1386061323703523755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1386061323703523755' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1386061323703523755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1386061323703523755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/09/warszawski-festiwal-filmowy.html' title='Warszawski Festiwal Filmowy'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5339601522510933783</id><published>2010-08-26T22:52:00.002+02:00</published><updated>2010-08-26T23:01:27.381+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='leonardo di caprio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='christopher nolan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Incepcja</title><content type='html'>Po pierwsze: nie ma takiego słowa w języku polskim, no niestety, kalka i po co? Żeby ciemny lud od razu wiedział, że chodzi o TEN słynny film? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: słynny film (już zanim powstał)?! Tylko to ciśnie mi się na usta: wiele hałasu o nic. Przerost formy (i famy) nad treścią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej: obsada a priori - bomba. Hmmm... Di Caprio lubię, gra tak, że z ciekawością się na niego patrzy. Cillian Murphy - ta twarz, ta demoniczno-psychotyczna twarz... Tyle dobrego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuje to wszystko być stylowe, metafizyczne, wieloznaczeniowe, a to nawet nie jest jakaś rewelacyjna rozrywka. Nawet takiej prostej osobie jak ja kompletnie nie sprawia trudności utrzymanie się w kilku warstwach naraz. Bo nie ma w nich zagwozdek, uników, zaników i prześwietleń oraz zaburzeń. I o matko moja! Te strzelaniny! A ja przecież lubię strzelaniny... Ale tu za każdym razem kłopoty = sieczka z broni palnej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i znaczący podkład dźwiękowy (tik tak), znaczące imię (u Wachowskich to Morfeusz COŚ znaczył), film o niczym. Ok - o niczym w porównaniu do tego, o czym rzekomo miał być, nowatorski, ważki itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe czy będzie Incepcja 2 ? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na obronę (delikatną) niech będzie to - sugestywnie wpłynął na śnienie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5339601522510933783?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5339601522510933783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5339601522510933783' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5339601522510933783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5339601522510933783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/08/incepcja.html' title='Incepcja'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7237798851165328490</id><published>2010-08-20T22:24:00.000+02:00</published><updated>2010-08-20T22:24:43.730+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coenowie'/><title type='text'>Poważny człowiek</title><content type='html'>Alem leniwy tego lata, a może aktywny inaczej po prostu? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni film Coenów jest z tych, które zostawiają w głowie absurdalne dialogi i scenki, parę śmiesznych puent do-powtarzania-sobie-między-tymi-co-widzieli (&lt;i&gt;accept the mystery&lt;/i&gt;), no i jest rozrywką z klasą, zwłaszcza w czas (jedno z ulubionych teleekspresowych zwrotów) &lt;i&gt;letniej kanikuły&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesoło, inteligentnie, przyjemnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7237798851165328490?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7237798851165328490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7237798851165328490' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7237798851165328490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7237798851165328490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/08/powazny-czowiek.html' title='Poważny człowiek'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4497400339467207820</id><published>2010-07-30T00:58:00.000+02:00</published><updated>2010-07-30T00:58:33.951+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='colin firth'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tom ford'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='f.f. coppola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vincent gallo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maribel verdu'/><title type='text'>samotny mężczyzna</title><content type='html'>ciekawy wybór, jak na powrót na łono, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w planach były inne pomysły, ale wybrałem bieżącą wizytę w muranowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zasłużony oskar dla p. firtha? no, nie dziwi, tak, na pewno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pojadę banałem: smutny film o miłości. po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pięknie, bez złośliwości, wystylizowany, lata 60., LA, homoseksualizm. zabiegi formalne (zwolnienia w przepływie kadrów, różne faktury obrazów, blade-do-podkręconych-w-jednym-ujęciu kolory), scenografia, ale też &lt;i&gt;product placement&lt;/i&gt; (lodówka general electrics, takież zegary, lucky strike'i) z zawoalowanym klimatem, przypadkowo poznany &lt;i&gt;madrileńo&lt;/i&gt; carlos (ładny chłopak, ładnie ubrany, ładny akcent ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. zachęcający trailer &lt;i&gt;TETRO&lt;/i&gt; f.f. coppoli - vincent gallo, maribel verdu, czarno-biały obraz przywołujący, nie, nie lata 40. w pierwszej kolejności, ale &lt;i&gt;jarmuscha&lt;/i&gt;. zresztą - proszę zobaczyć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XJ_XTIsMKig&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XJ_XTIsMKig&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4497400339467207820?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4497400339467207820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4497400339467207820' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4497400339467207820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4497400339467207820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/07/samotny-mezczyzna.html' title='samotny mężczyzna'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2994192634452066482</id><published>2010-04-25T16:23:00.001+02:00</published><updated>2010-04-25T16:24:32.209+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woody allen'/><title type='text'>Co nas kręci, co nas podnieca</title><content type='html'>Niedzielny przedpołudniowy seans, wiosna w mieście, głowa zrelaksowana a nieskora do powagi taki film przyjmuje w takich warunkach z radością. Jak niektórzy częstą wizytę w teatrze 'Kwadrat' bądź 'Komedia', gdzie szeptem chwalą się, że rozpoznają kolejnych Mroczków, Lubiczów czy inne Ule. Tak ja rozpoznałem z płytką (ale jednak rozległą) przyjemnością neurotyczne trajkotanie starego Allena. O niebo, moim zdaniem, lepsze niż &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009_05_01_archive.html"&gt;Vicky&lt;/a&gt;, skupienie na gadaniu, bez efekciarskiego otoczenia, czy podkreślania urody aktorów. Za to mnie taki Nowy Jork bardziej przyciąga i pociąga niż pocztówkowa Barcelona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle ten film jest teatralny, ale powtórzę - w tej konwencji było miło. Bez puent, opisów ni analiz - film mnie nie znudził, nie rozczarował (bo niczego nie oczekiwałem?). Takiego kina czasem też potrzebuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2994192634452066482?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2994192634452066482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2994192634452066482' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2994192634452066482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2994192634452066482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/04/co-nas-kreci-co-nas-podnieca.html' title='Co nas kręci, co nas podnieca'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4680708963812379155</id><published>2010-04-25T15:22:00.003+02:00</published><updated>2010-04-25T16:25:17.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Ja, też!</title><content type='html'>Szkoda, że nie widziałem tego filmu podczas Tygodnia Hiszpanów, gdyż albowiem wystawiłbym wówczas lepszą ocenę (mojej) kompozycji programowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa - klucze, które narzucają się i które zostały użyte przez innych, pominę. Chciałbym zwrócić uwagę tylko na jedną rzecz (oczywiście, jak cały blog, subiektywną): wrażenie, że aktor grający Daniela, ODGRYWA również jego zespół Downa. Że doskonale się zakamuflował, nie przymierzając jak De Niro. Naprawdę szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idźcie do kina, polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4680708963812379155?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4680708963812379155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4680708963812379155' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4680708963812379155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4680708963812379155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/04/ja-tez.html' title='Ja, też!'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8381981636478011148</id><published>2010-04-01T13:40:00.000+02:00</published><updated>2010-04-01T13:40:20.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kidawa-błoński'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Różyczka</title><content type='html'>Uprzejmnie donoszę z przyjemnością, że film mnie się podobał. Tow. Więckiewicz, nasz agent-o-tysiącu-srebrno-ekraniastych-twarzy, wywiązuje się z zadania bez zarzutu. Tow. Boczarska, jak to się w szkole pisało na wypracowaniach, dostępuje dynamicznej przemiany postaci, ale jest wiarygodna, co w naszych szeregach istotne jest. Historia miłości do obu mężczyzn (a propos tow. Seweryna - on chyba nie jest towarzyszem, raczej wysoko urodzonym wieszczem) zachowuje autentyczność i, powtórzmy raz jeszcze, wiarygodność. No bo jakby nie było to wiarygodne, to jak wierzyć naszym służbom? &lt;br /&gt;Czasy pokazane również wiarygodnie. Ciekawe, że wieki mijają, a metody zostają. To pewnie dlatego, że sprawdzone i wiarygodne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drodzy Towarzysze! Kawał sprawnie pokazanej Historii i historii. Na pewno do archiwum i młodzieży pokazywać. Męską część zachęci niewątpliwie tow. Boczarska (&lt;i&gt;tu wstawić obleśny rechot starego dziada&lt;/i&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O czym z uniżonością informuje, jak zwykle &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ŻYCZLIWY&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8381981636478011148?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8381981636478011148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8381981636478011148' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8381981636478011148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8381981636478011148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/04/rozyczka.html' title='Różyczka'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-712121722295468944</id><published>2010-03-29T14:06:00.000+02:00</published><updated>2010-03-29T14:06:09.451+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scorsese'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Wyspa tajemnic</title><content type='html'>Jakiś ten zeszły tydzień kinowo pechowy... No, może nie powinienem zrzucać na pecha, przecież wyborów dokonywałem świadomie. A że tak się ułożyło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zorientowałem się, że są tacy, których ten film zachwyca, i tacy dla których to porażka reżysera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie nowy film Scorsese nie zmusił do intelektualnej gry, ani nie postraszył. Irytowały mnie sny, reminiscencje wojenne i nie tylko. Chciałbym wierzyć (trzeba by się twórcy zapytać), że pewna niechlujność w montażu, to zamierzony efekt (&lt;i&gt;a la&lt;/i&gt; błąd w matriksie). Od pewnego momentu przestało mnie intrygować rozwiązanie, a forma przerosła treść. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za każdym razem gdy w kinie spędzam ponad 2 godziny i się nie nudzę, a mam jednak poczucie, że na słabym filmie byłem, zastanawiam się, czy to tylko sprawny rzemieślnik z Hollywood tak potrafi? Bo zdarza się to tylko na produkcjach zza oceanu. A może zahipnotyzowanie bajaniem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. wychodząc z kina usłyszałem, jak Pewna Pani, dziiiwnej aparycji, zwróciła się do Pana z dziiiwną aparycją, lekko się śmiejąc: eee tam, ja to się przez 15 lat w Tworkach na takich napatrzyłam...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-712121722295468944?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/712121722295468944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=712121722295468944' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/712121722295468944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/712121722295468944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/wyspa-tajemnic.html' title='Wyspa tajemnic'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8781396860796763822</id><published>2010-03-27T15:10:00.002+01:00</published><updated>2010-03-29T14:09:30.729+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hiszpanie'/><title type='text'>Hiszpanie w Warszawie (i nie tylko) odc. 2 i ostatni</title><content type='html'>Znowu 2 filmy, średnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numero Tres (żeby być konsekwentnym): &lt;i&gt;Strona B&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chodzi o to, że różni muzycy z Barcelony (tak, tak, to znowu ona...), na co dzień grający w różnych ensemble'ach, miejscach itd., spotykają się przy jednym projekcie. A wszystko to służy pokazaniu przekroju aktualnych stylów, środowisk, miejsc, muzycznej panoramy Książęcego Miasta. No, za muzyką to ja jestem, zwłaszcza instrumenty dęte mnie poruszyły. Niemniej ten film jest tylko zapisem 'tu i teraz', co jest niewątpliwie podstawowym zadaniem dokumentu, a ja jednak wymagałbym od przedstawiciela tego gatunku WIĘCEJ, znacznie WIĘCEJ. Natomiast bardzo lubię muzykę na dużym ekranie - &lt;i&gt;Shine a Light&lt;/i&gt; Stonesów mnie pochłonęło, wciągnęło do środka. I dlatego nie nudziłem się we środę, ale średnio było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Numero Cuatro: &lt;i&gt;Seks, kłamstwa i narkotyki&lt;/i&gt;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I rzeczywiście te trzy słowa stanowią podstawę scenariusza filmu. Jeśli chodzi o seks, to Hiszpanom pokazywanie go wychodzi bardzo dobrze, naturalnie, boleśnie i radośnie, beż żenady, z całą krwisto-spoconą cielesnością i zmysłowością. Co do całości - obejrzałem, posłuchałem, nawet chwilę się pośmiałem, ale to dla młodszej młodzieży :) Tyle na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Tytuł hiszpański &lt;i&gt;Mentiras y Gordas&lt;/i&gt;, czyli &lt;i&gt;Kłamstwa i Grube&lt;/i&gt; jest bardziej subtelny, choć polski od razu przedstawia temat filmu od a do z. To tak na marginesie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8781396860796763822?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8781396860796763822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8781396860796763822' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8781396860796763822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8781396860796763822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/hiszpanie-w-warszawie-i-nie-tylko-odc-2.html' title='Hiszpanie w Warszawie (i nie tylko) odc. 2 i ostatni'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-9202512422677454299</id><published>2010-03-24T12:14:00.001+01:00</published><updated>2010-03-29T14:09:02.611+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='język'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lynch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hiszpanie'/><title type='text'>Hiszpanie w Warszawie (i nie tylko) odc. 1</title><content type='html'>Trwa 10. edycja &lt;a href="http://www.manana.pl/hiszpanie/index.php?jezyk=pl"&gt;TKH&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widziałem dwa filmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden słaby, drugi bardzo słaby (choć wiem, że uznawany za arcydzieło - dla hiszpańskojęzycznych - &lt;a href="http://www.alohacriticon.com/elcriticon/article653.html"&gt;tu &lt;/a&gt;więcej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;i&gt;3:19&lt;/i&gt;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia trzech młodych przyjaciół z których jeden (Ilan) umiera na raka. Motyw przedstawiony, zwłaszcza jak na nasze realia, momentami wręcz obrazoburczo - vide picie wody z prochami bohatera przez los przeznaczoną mu (?) dziewczynę. Zresztą wokół tego motywu kręci się ten film, ale za dużo łopatologicznego zwracania uwagi na przeznaczenie. Choć reżyser podpiera się (w miarę zręcznie) cytatami z &lt;i&gt;Nieznośnej lekkości bytu&lt;/i&gt; Milana Kundery** i interesującą animacją (fajna kreska) o życiu XIX-wiecznego matematyka Evariste'a Galois, ocena filmu, jako rzekłem - słabo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prace Galois, docenione pośmiertnie, są uznawane za prekursorskie w dziedzinie teorii grup, jednej z obecnie głównych gałęzi algebry. M.in. wykorzystuje się ją w genetyce - i tu właśnie było nawiązanie do filmu: austriacki biolog dzięki niej wykazywał, że (w wielkim skrócie) to co podobne przyciąga się i nawet w wielkim, zróżnicowanym  zbiorze, takie elementy się odnajdują. Teoria i sam Galois stanowili również temat pracy magisterskiej Lisy (rzeczonej wybranki losu Ilana) - tak wyjaśnia się, przez większą część filmu niezrozumiała, wspólnota animacji o Galois i historii Ilana &amp; co. . &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie to żebym się wymądrzał, wręcz przeciwnie - właśnie poczułem jaki jestem bezradny i jak daleko odszedłem od matematyki, która przez wiele lat mi towarzyszyła. Szczerze? Zatęskniłem za radością rozwiązywania równań... Serio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabiegi scenariuszowe z przeskakiwaniem w czasie ciekawe, ale nie jakieś bardzo. Sprawne, ok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja dzieje się w Walencji, a ja ze swoim skrętem na Iberów mogę się wgapiać w ekran ze zdjęciami stamtąd bez chwili wytchnienia... Zboczenie, wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Księga Rodzaju - i tak na końcu czeka nas proch, pył i mgła.&lt;br /&gt;** "...czy wydarzenie nie jest tym bardziej znaczące i wyjątkowe, im więcej potrzeba było przypadków, aby mogło nastąpić? Tylko przypadek może wyglądać jak wysłannik losu. To, co jest nieuchronne, czego się spodziewamy, co powtarza się codziennie, jest nieme. Tylko przypadek do nas przemawia." &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;i&gt;W budowie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo słaby i gdyby nie to, że dotyczy ukochanej Barcelony, a w szczególności przebudowy placu Raval, gdzie nie raz*** jedliśmy kebaby i popijaliśmy piwko, a rozmowy głównie kręciły się wokół barw &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.fcbarcelona.cat"&gt;blaugrana&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; (o życiu też było, zresztą - te kolory jak najbardziej radość życia poprawiają), to miałkie to. Dokumentalna obserwacja ingerencji w życie dzielnicy, destrukcja starego i budowa nowego plus rozmowy i postacie wokół - wszystko to można przekuć w jakieś porównania, jest sporo &lt;i&gt;filozujących&lt;/i&gt; tekstów prostych ludzi na ważkie tematy itd. Ale nudzi. Jedna postać, Antonia - starego marynarza, wyróżnia się i wywołuje autentyczny śmiech i zainteresowanie, przywołuje na myśl dialogi/monologi spomiędzy &lt;a href="http://interviewproject.davidlynch.com/www/"&gt;Lyncha&lt;/a&gt;, Jarmuscha i Tarantino. Jest jeszcze Abdel Aziz - marokański murarz, rewolucyjny poeta i filozof, który zaczyna każdy dzień od odśpiewania "Międzynarodówki". Poza tym - za długo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*** Uspokajam purystów językowych - ponieważ akcent pada na &lt;i&gt;raz&lt;/i&gt;, pisownia &lt;b&gt;jest&lt;/b&gt; poprawna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-9202512422677454299?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/9202512422677454299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=9202512422677454299' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9202512422677454299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9202512422677454299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/hiszpanie-w-warszawie-i-nie-tylko-odc-1.html' title='Hiszpanie w Warszawie (i nie tylko) odc. 1'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4875415675203218513</id><published>2010-03-21T15:07:00.000+01:00</published><updated>2010-03-21T15:07:24.692+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jason reitman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>W chmurach</title><content type='html'>Kolejny po &lt;i&gt;Juno&lt;/i&gt; nieschematyczny, lekko z boku Hollywood (choć przecież Clooney na froncie) film Jasona Reitmana. Obawiałem się &lt;i&gt;happy endu&lt;/i&gt;, na szczęście zakończenie nie wygląda tak cukierkowo, jak w wielu produkcjach znad Pacyfiku. Zła tam nie ma, bo nadzieja zostaje, ale bez bueee-wszyscy-jesteśmy-szczęśliwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby, którym poniższe tematy z różnych powodów są bliskie, MUSZĄ ten film zobaczyć: &lt;br /&gt;- samoloty i lotniska (a znam takie osoby, o tak)&lt;br /&gt;- widoki z lotu ptaka (proszę zajrzeć na stronę &lt;a href="http://www.alexmaclean.com/"&gt;Alexa MacLeana&lt;/a&gt; - czołówka* była inspirowana m.in. jego zdjęciami)&lt;br /&gt;- gromadzenie mil w lotniczych programach&lt;br /&gt;- hotele, imprezy firmowe, konferencje, spotkania korporacyjne&lt;br /&gt;- zwolnienia z tychże korporacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wątku związkowego niezbyt częsta sytuacja, że to ONA traktuje JEGO jako nawias i odskocznię. Tym razem nie ON (i to kto - George C.!). A ON bez korzeni, z ludzką twarzą. Traveller.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* czołówka świetna - sporo na jej temat można przeczytać na &lt;a href="http://www.artofthetitle.com/2010/03/10/up-in-the-air/"&gt;the art of the title sequence&lt;/a&gt; (pamiętajcie, że zawsze po prawej strony, u góry ekranu, drzemie sobie linka do niego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. do &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2010/03/sherlock-holmes.html"&gt;sherlocka&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2010/03/sherlock-holmes.html"&gt;napisy początkowe&lt;/a&gt;, ale i co rzadkie końcowe to perełki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4875415675203218513?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4875415675203218513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4875415675203218513' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4875415675203218513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4875415675203218513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/w-chmurach.html' title='W chmurach'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8231992608498009625</id><published>2010-03-13T00:06:00.000+01:00</published><updated>2010-03-13T00:06:05.933+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jarmusch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino.lab'/><title type='text'>The Limits of Control</title><content type='html'>Miałem wrażenie, że gdyby to było kino nieme, może tylko z napisami, ale może i bez, ten film byłby lepszy.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Historia jest tylko pretekstem, według mnie dla obrazów, Hiszpanii (moje prywatne odchylenie) i przede wszystkim braku sensu w ogóle (&lt;i&gt;he he he - mocne&lt;/i&gt;). I wtedy ma sens, bo w przeciwnym wypadku - frustracja i (nie)możliwe wnerwienie na reżysera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryzykowne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki &lt;i&gt;afilm&lt;/i&gt;, tak mi przyszło do głowy, określenie go jednym słowem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8231992608498009625?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8231992608498009625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8231992608498009625' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8231992608498009625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8231992608498009625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/limits-of-control.html' title='The Limits of Control'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5784155123573935303</id><published>2010-03-08T21:21:00.001+01:00</published><updated>2010-03-08T21:25:11.288+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oskary'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='guy ritchie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='robert downey jr'/><title type='text'>Sherlock Holmes</title><content type='html'>Dobra rozrywka na sobotnie popołudnie. Cieszy forma reżysera, jak i odtwórcy głównej roli. Pierwszego oczywiście cenię za &lt;i&gt;Przekręt&lt;/i&gt;, drugiego za &lt;i&gt;Natural Born Killers&lt;/i&gt;. Guy Ritchie i Robert Downey Jr dobrze się bawili i do formy wrócili. Co cieszy, bo talentami chłopaki obdarzeni, ale ostatnio to raczej było słychać o znanej żonie (ex-żonie), narkotykach, alkoholu i innych uroczych przypadłościach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film, jakże by nie, stylowy - ach, czego to teraz nie można z taką techniką powyprawiać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście z Sherlockich wolę historie, gdzie więcej dedukcji, logiki, efektów wynikających z wnikliwej analizy, a mniej czarnej magii. Ale miło było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. OSKARY: trudno się rzetelnie wypowiedzieć, bo obejrzenia &lt;i&gt;Hurt Locker'a&lt;/i&gt; dystrybutor nie ułatwił, na &lt;i&gt;Avatara &lt;/i&gt;do IMAX'a się wybieram i wybieram i wybieram, pozostałych filmów ani widu ani słychu. Tylko oczywiście Niemiec z &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009/11/bekarty-wojny-inglourious-basterds.html"&gt;Bękartów &lt;/a&gt;znany. Aha - i wiem też, że filmem &lt;i&gt;The Cove&lt;/i&gt; (nagroda dla dokumentu) zachwycał się Henry Rollins (co dla mnie jest znakiem jakości ;), a film jest w programie majowego &lt;a href="http://www.docreview.pl/2010/"&gt;Planete Doc.Review&lt;/a&gt; .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5784155123573935303?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5784155123573935303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5784155123573935303' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5784155123573935303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5784155123573935303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/sherlock-holmes.html' title='Sherlock Holmes'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1687820334949742879</id><published>2010-03-01T14:30:00.000+01:00</published><updated>2010-03-01T14:30:54.268+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='katie jarvis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='andrea arnold'/><title type='text'>Fish Tank</title><content type='html'>Scena początkowa - zmęczona Mia (Katie Jarvis - co z Ciebie wyrośnie?), widok z bloku po horyzont (jednak), jak i końcowa - odjeżdża w świat tzn. do Walii, one obie dają nadzieję. Biorąc pod uwagę co się dzieje po drodze, co jest farszem tego ciasta, nie jest to takie oczywiste. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A cały ten wkład-wypełniacz jest bardzo smaczny, choć niesłodki, o nie, ale nie za gorzki. Świat dzieci-nastolatków-dorosłych podobnie jak np. w &lt;i&gt;&lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009/02/zalegosci-po-europejsku.html"&gt;Klasie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; pokazany z pierwszej (iście dokumentalnej) ręki. I o ile np. w &lt;i&gt;&lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009/12/galerianki.html"&gt;Galeriankach&lt;/a&gt;&lt;/i&gt; postaci dorosłych są mocno zredukowane, tak tu - pełnokrwiste. Mia jest też bardziej wiarygodnym charakterem, jej zachowanie jest głębiej uzasadnione niż dziewczyn z galerii. Jakość obrazu pajęczyny relacji w jej świecie lepsza, a też tych relacji jest całkiem sporo. Podoba mi się różnica między napięciem, emocjami (czasem na pokaz), które widać w niej, gdy wyrzuca z siebie meldunek o tytule &lt;i&gt;NIENAWIŚĆ/REBELIA&lt;/i&gt;, a momentami, gdy zrzuca 'bluzę z kapturem', bez zmienionej grymasem twarzy otwiera się (bo tego potrzebuje) na drugą osobę, jej/jego gesty. Jest dobra (Katie Jarvis).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Michael Fassbender - trzecia rola w ciągu paru miesięcy (&lt;i&gt;&lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2010/01/god.html"&gt;Głód&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;&lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009/11/bekarty-wojny-inglourious-basterds.html"&gt;Bękarty&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;), gdzie z bezczelnym uśmiechem czającym się w kącikach ust (cały czas) lub z błyskiem pełnego uzębienia przykuwa uwagę. No, no - a co przed Panem? Ciekawe, ciekawe...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktorstwo, historia, zdjęcia-ujęcia - bardzo dobrze i wiarygodnie. Dobry film.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1687820334949742879?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1687820334949742879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1687820334949742879' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1687820334949742879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1687820334949742879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/03/fish-tank.html' title='Fish Tank'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5247601020693263168</id><published>2010-02-23T18:18:00.001+01:00</published><updated>2010-02-23T18:20:09.767+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='berlinale'/><title type='text'>Berlinale: Apart Together &amp; Alamar</title><content type='html'>&lt;b&gt;Apart Together (Tuan Yuan)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film otwierał &lt;i&gt;Berlinale&lt;/i&gt;. Miałem okazję obejrzeć go w kinie &lt;i&gt;International&lt;/i&gt; na Karl-Marx-Allee - piękne enerdowskie wnętrza, kiedy kino było miejscem bankietów, rautów i innych celebracji. Wysoka sala z pofalowanym sufitem, na ścianach drewniane panele-sztachety, scena i kurtyna, a we foyer kryształowe kandelabry. &lt;i&gt;Oldskul&lt;/i&gt;. Najpierw transmisja z czerwonego dywanu, a potem projekcja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa motywy, które przykuwają moją uwagę: starość i niemożność ucieczki od przeszłości, która wpływa na życie jednostki obecnie, jeżeli wydarzenia z przeszłości zostały &lt;i&gt;zamiecione pod dywan&lt;/i&gt;... (Wiem, że to zdanie wygląda dziwnie, ale dopracowanie go - nie wychodzi...). Pierwszy - bo to rzadko eksponowany w kinie (zwłaszcza &lt;i&gt;mainstreamowym&lt;/i&gt;) naturalny element życia, a od jakiegoś czasu interesujący mnie bardziej. Między innymi po to chodzę do kina, żeby po(d)patrzeć. W tym filmie 3 starsze osoby są głównymi bohaterami, historia (Srebrny Niedźwiedź za scenariusz) koncentruje się wokół nich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi motyw dotyczy tu ewakuacji (ucieczki) wojsk Czang Kaj-szeka w 1949 r. z Szanghaju na Tajwan. Tego dnia główny bohater rozstaje się ze swoją ciężarną narzeczoną na prawie 60 lat. Spotykają się i okazuje się, że dla nich, dla ich uczucia, nic się nie zmieniło. Jakby dzień minął. Pokazane jest to jednak bez sentymentalizmu, dość chłodno. Przez te lata założyli rodziny, pracowali itd., ale to mało ważne. To jedna z takich opowieści, które w tle mają wielkie zawirowania czasu, często krwawe i dramatyczne, które niewyjaśnione, niezamknięte, niezadośćuczynione oczekują i wymagają powrotu do nich. Mam na myśli np. rzeź Ormian w 1915 (film &lt;i&gt;Screamers&lt;/i&gt;), &lt;i&gt;desaparecidos&lt;/i&gt; w Argentynie czy w Chile (nawiązanie w &lt;i&gt;Śmierć i dziewczyna&lt;/i&gt;) czy również nasze polskie przejścia z UB czy SB (choćby &lt;i&gt;Rysa&lt;/i&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego jeszcze mamy tło: nowoczesność vs. tradycja, drapacze chmur wyhodowane w nowej gospodarce Chin kontra drewniane domy, wspólne biesiadowanie rodzinne na ulicy itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to (plus gra aktorska) daje film dobry, interesujący, ale bez przesytu i zachwytu. Znowu się zastanawiam nad kryteriami, którymi kierują się jurorzy przy swoich wyborach. I znowu nie znam reszty filmów, więc nie dowiem się, jak wyglądały pozostałe scenariusze i czy rzeczywiście ten był lepszy. W każdym razie można śmiało obstawiać, że kolejny film w reżyserii Quanana Wanga będzie zaproszony na &lt;i&gt;Berlinale&lt;/i&gt;: &lt;i&gt;Małżeństwo Tui&lt;/i&gt; dostał Złotego Niedźwiedzia w 2007 r., a ten był filmem otwarcia. Lubią go :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Alamar&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzę do kina &lt;i&gt;ZOO&lt;/i&gt;, sala na półtora tysiąca z czego 2/3 to dzieciaki. Harmider, radość, święto. Rozpoczyna pracę sekcja &lt;i&gt;Generation &lt;/i&gt;- filmy dla dzieci i młodzieży, wyselekcjonowane z ok. 1100 propozycji (to już jej 33. edycja). Na widowni reżyser filmu Pedro Gonzalez-Rubio (MEX) oraz główny (mały) bohater - Natan Machado Palombini (z mamą - w końcu ma dopiero 6 lat i jeszcze nie widział na dużym ekranie filmu, w którym występuje), a także przewodnicząca jury głównego konkursu 2009 - Tilda Swinton z dziećmi. Otwarcie uroczyste, na scenę wchodzi jury dorosłych i dziecięce, przemówienia itd. Tak wygląda wychowywanie sobie publiki :) A pytania po seansie: 'Jak duża jest barakuda?', 'Czy krokodyl był prawdziwy?' - świadczą o wyrobieniu młodych widzów ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do filmu: rozpięty jest on między fikcją a dokumentem - podglądamy wakacje Natana u jego ojca, Jorge, na rafie &lt;i&gt;Banco Chinchorro&lt;/i&gt;, oddalonej 30 km od wybrzeży Jukatanu. Łowienie homarów, barakud, karmienie krokodyli, zabawy z ojcem, oswajanie ptaków. Przyroda, ojcostwo (rodzicielstwo), świat dziecka. Kamera jest cały czas bardzo blisko, wydaje się, że nie ingeruje w to co się dzieje (podczas sesji pytań po seansie reżyser zdradza, że jednak parę sytuacji musiał zainicjować). Zmiany w fakturze obrazu, bezpretensjonalnie podane pierwotne, najprostsze sprawy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałą część roku Natan spędza z matką, w Rzymie, w zupełnie innym świecie, ale jak pisze recenzent Variety 'siłą filmu jest m.in. sposób w jaki zostaje pokazana swoboda z jaką porusza się Natan w obu tych światach. Zawdzięcza to w niemałym stopniu co prawda rozwiedzionym, ale solidarnym w wychowaniu, wzajemnie szanującym się rodzicom'. &lt;br /&gt;Jury jak najbardziej 'dorosłego' festiwalu w &lt;a href="http://www.filmfestivalrotterdam.com/en/iffr-2010/news-2010/vpro-tiger-award-winners-announced-/"&gt;Rotterdamie&lt;/a&gt; nagradzając obraz pewnie dostrzegło i ten aspekt.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5247601020693263168?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5247601020693263168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5247601020693263168' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5247601020693263168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5247601020693263168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/berlinale-apart-together-alamar.html' title='Berlinale: Apart Together &amp; Alamar'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3246930389073487490</id><published>2010-02-19T12:11:00.002+01:00</published><updated>2010-02-19T12:13:16.828+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juliusz machulski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Kołysanka</title><content type='html'>Nuda. Żenada. Padaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj, ale czemu mnie to niby dziwi skoro &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009_06_01_archive.html"&gt;Kuń&lt;/a&gt; był kulawy a właściwie to była zarżnięta i nieświeża kobyła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Złe i nieśmieszne dialogi, poziom tylko lekko powyżej seriali, historia nielogiczna (i proszę mi nie zarzucać, że to wampiry i sajens fykszyn) - przecież jakby te swoje ofiary wypuszczali co 2-3 dni nic by się nie działo i można by tasiemca wysmażyć (może to byłby jakiś pomysł?). A potknięcie się czarciego syna, które w konsekwencji prowadzi do złamania sprawnego &lt;i&gt;modus operandi&lt;/i&gt;?! PROSZĘ KOLEŻEŃSTWA!!! Ja nie widziałem tak złej sceny potknięcia się w swoim życiu! Kto tego dubla przepuścił?! Razi sztucznością na kilometr! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Język: producent chyba za wszelką cenę chciał mieć film b.o., gdyż podczas filmu padają 2 przekleństwa tj. kurczę blade i kurna (no nie - kurna w ustach mazursko-warmińskiego policjanta?!). Dopiero podczas napisów w czasie debilnych scenek tańców-pląsów i pomyłek z planu słychać mocniejsze: gówniany i dupek...  To wyciągam, by podkreślić, jak nieadekwatnego języka użyto. A drzewiej właśnie gibki język Pańskich bohaterów, Panie Juliuszu, stanowił w dużym stopniu o sile Pana filmów... Pamięta Pan to jeszcze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie: po co to kręcić takie cuś? W każdym razie ja poważnie oświadczam: na następny film Machulskiego pójdę tylko i wyłącznie, jeśli dostanę zaproszenie, tudzież ktoś mi diwidi podaruje i se doma obejrzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Żeby było jasne - sala chichotała non-stop...&lt;br /&gt;PS2. Trio wampirskie: Buczkowska-Więckiewicz-Chabior - w porzo. Ok. I tyle. Buona notte...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3246930389073487490?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3246930389073487490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3246930389073487490' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3246930389073487490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3246930389073487490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/koysanka.html' title='Kołysanka'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8659686529611790345</id><published>2010-02-16T23:14:00.002+01:00</published><updated>2010-02-16T23:17:48.072+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jacek borcuch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Wszystko Co Kocham</title><content type='html'>Bardzo przyjemnie, z czułością wobec bohaterów, przedstawiona historia kilkunastu miesięcy młodości. To już było powiedziane: pierwsza miłość, muzyka, bunt. Czyli klasyk. Ale czasem można zarżnąć i klasyka, a Borcuchowi gra tymi trzema elementami wychodzi świetnie. Jest i wielka historia w tle, ale wszystko pokazane z perspektywy jednostki. Dlatego nie zgadzam się z Krzysztofem Vargą, który w &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,99315,7491450,Punkowe_landrynki.html"&gt;swoim felietonie&lt;/a&gt; w DF krytykuje landrynkowaty obraz punka w WCK. Ale w filmie nie chodzi ani o przedstawienie &lt;i&gt;jak to z punkiem drzewiej było&lt;/i&gt;, ani o &lt;i&gt;jednostkę wobec Historii&lt;/i&gt; (bo i takie zarzuty słychać). Reżyser mówi i podkreśla to - tacy byliśmy, to nas kręciło, taki był kontekst. Nie ma ambicji przedstawienia &lt;i&gt;roli punka w życiu młodzieży w okresie stanu wojennego&lt;/i&gt;... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwię się, że film był pozytywnie odebrany w Sundance i w Rotterdamie. Jest uniwersalny, dużo naturalności, trochę niuansów. (Na marginesie - dziwaczna notatka w 'Gazecie' podsumowująca amerykański festiwal: autor sam pisze, że film taki właśnie miał odbiór, ale nie wiedzieć czemu tytułuje materiał: &lt;i&gt;Borcuch przepadł w Sundance&lt;/i&gt;. Ręce opadają...). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skok na końcu w wolność na murze - wtedy ten gest był ryzykowny, odważny, bez pewności, że się do niej doskoczy. Właściwie tylko z wiarą i nadzieją. Dziś wiemy, oglądając film, że mieli rację, że było warto. Ale tylko z naszej wygodnej perspektywy możemy być tego pewni. Ja to pamiętam (jeszcze), ale żeby młodsi czuli kontekst, powinni to wiedzieć. Przynudzam po dziadowemu? Trudno, może to przez chorobę, fervex i tym podobne wiktuały. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. a dla punks not dead - zdecydowanie polecam najświeższą urodzinową audycję Henry'ego Rollinsa (w prawym górnym rogu link - &lt;i&gt;Broadcast 50&lt;/i&gt;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8659686529611790345?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8659686529611790345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8659686529611790345' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8659686529611790345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8659686529611790345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/wszystko-co-kocham.html' title='Wszystko Co Kocham'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5500470364881497305</id><published>2010-02-16T21:40:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T21:40:09.655+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marcin wrona'/><title type='text'>Moja krew</title><content type='html'>Na film szedłem jakiś wściekły i zły. Ogólnie.&lt;br /&gt;Taki też jest główny bohater - wściekły i zły. Zły nie wielkim złem, ale bliższym złości. Ciągłe napięcie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zachwycił mnie, ale też i nie zmęczył. Scena weselna - ona mnie nie przekonała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem z filmu z emocjami w głowie i na skórze, płytko, ale zawsze. To lubię po filmach, gdy zostaje mi tak, że na ulicy postrzegam świat jakbym był w tym filmie. Znaczy - zakradł się we mnie, poza rozumowo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to jeden z filmów, które chętnie będę miał w kolekcji, jak będę udawał się na emigrację. Warszawa, zapisany czas obecny - pod wódeczkę, na wspominki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5500470364881497305?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5500470364881497305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5500470364881497305' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5500470364881497305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5500470364881497305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/moja-krew.html' title='Moja krew'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5091218532358254370</id><published>2010-02-16T21:13:00.000+01:00</published><updated>2010-02-16T21:13:51.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='roman polański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='berlinale'/><title type='text'>Autor widmo</title><content type='html'>Wróciłem właśnie z Berlina - o samym Berlinale nie dziś. W piątek byłem na światowej premierze &lt;i&gt;Ghost writer'a&lt;/i&gt;. Dawno nie cieszyłem się tak filmem, nie tylko na rozrywkowo, ale i na coś więcej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ręka reżysera - mistrzowska, widoczna z każdym koralikiem nanizanym na nitkę. Od pierwszej do ostatniej sceny. Wszystko klimatycznie sfilmowane. A pisząc &lt;i&gt;klimatycznie&lt;/i&gt; mam na myśli kilka aspektów. Całość narracji prowadzona bez fajerwerków, ale z tlącym się napięciem, bez zawrotnych zwrotów akcji, najbardziej intensywnym momentem jest chyba scena pościgu za głównym bohaterem, ale to taki quasi-pościg. Hołd złożony samemu Hitchcockowi (to nie ja - to któryś z recenzentów), ale i innym kryminałom lat 50. i 60. Atmosferę buduje, ale nie przerysowuje jej, muzyka Alexandre'a Desplat - bynajmniej adekwatnie się odbijają w sobie nawzajem: atmosfera z muzyką. Do tego dołóżmy jeszcze zdjęcia Pawła Edelmana (kadry gdzie rozmyślnie przypadkowo coś w tle) i obrazy, zarówno zewnętrzne (niby wschodnie wybrzeże USA, a to północne Niemcy), jak i wnętrz - dom Langa zabójczo surowo-betonowy, nowoczesny, minimalistyczny (piękny, okna na całe ściany - chcę go mieć!). Czytałem recenzję w &lt;i&gt;Variety&lt;/i&gt;, w której skrytykowano grę głównych aktorów, a ja wychodziłem z kina z radością, że chłopiec z Trainspotting wrócił na dobre tory (wreszcie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem też wrażenie, że elegancko tym filmem artysta pokazuje środkowy palec instytucjom w Ameryce, które chcą oplatać świat swoimi mackami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby było jasne - to nie arcydzieło, ale poziom mistrza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Powiem szczerze, że przejście czerwonym dywanem, tym samym po którym zaraz przechodzi Ewan McGregor i Pierce Brosnan, pod lufami paparazzi, robi wrażenie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5091218532358254370?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5091218532358254370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5091218532358254370' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5091218532358254370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5091218532358254370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/autor-widmo.html' title='Autor widmo'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3612500307141359253</id><published>2010-02-06T13:13:00.053+01:00</published><updated>2010-02-06T13:37:35.023+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jessica hausen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lars von trier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Lourdes vs Antychryst</title><content type='html'>A priori zapowiadał się ciekawy pojedynek. Obejrzane dwa dni pod rząd, prawie w tym samym muranowskim fotelu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwycięzcą bez większego wysiłku &lt;b&gt;&lt;i&gt;L&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; ale co z tego? I jeden i drugi dość mnie wynudziły. No, nie zaprzeczę, wysmakowane obrazy w &lt;b&gt;&lt;i&gt;A&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; miłe dla oka są, zwłaszcza jakby się było pod wpływem czegoś, to dodatkowe efekty mniam mniam... Ale symbolika dość nachalna i kulturowa i psychoanalityczna. Efekt obrazoburczy może 10-15 lat temu byłby mocny, ale teraz - eee tam. Zastanawia mnie tylko w przypadku filmu LVT (bardzo lubię skróty trzyliterowe, zwłaszcza wymawiane po angielsku - &lt;i&gt;elviti&lt;/i&gt;), czy on to wszystko na poważnie, czy z dystansem i diabolicznym uśmiechem... Pewnie w wywiadach coś na ten temat jest, może nawet poszperam. Aha, i do tego te zwierzątka pseudobaśniowe: zmarnowany lisek, wypłoszony jelonek (sarenka chyba) i jęczący kruk. Nie bardzo to do mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to pani z Austrii już ciekawiej obserwuje, prawie dokumentalnym szkiełkiem i okiem, co się na pielgrzymce dzieje, jak cuda się zdarzają (albo nie) i co na to Pan, Pani, Wójt i Pleban. Najgorzej, najbanalniej wypada księżulo - ale celnie. A reszta towarzystwa? Złośliwości, gierki, zazdrości, namiętności - to wszystko dość subtelnie podejrzane. Kwestia wiary/niewiary, religii/niereligii są tu tłem i pretekstem. Codzienność i życie ziemskie. Dobrze sfilmowane, zagrane. Może jestem zbyt krytyczny? Jury głównego, warszawskiego, konkursu 25. WFF wybrało ten film, ale nie wiem, jak snuli historie i sklejali obrazy pozostali artyści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. W roli siostry przełożonej (?) opiekunek pielgrzymów z krzyżem maltańskim na płaszczu Elina Lowensohn, którą pamiętam z postmodernistycznej historii o rodzinie nowojorskich wampirów pt. &lt;i&gt;Nadja&lt;/i&gt;. Ot taki &lt;i&gt;flashback&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3612500307141359253?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3612500307141359253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3612500307141359253' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3612500307141359253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3612500307141359253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/02/lourdes-vs-antychryst.html' title='Lourdes vs Antychryst'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-9180791853603288233</id><published>2010-01-28T00:49:00.000+01:00</published><updated>2010-01-28T00:49:28.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='david hausen'/><title type='text'>Red Hot Chili Peppers: Untitled documentary</title><content type='html'>Yeeeeeeeah!!! Ile to radości może dać zwykłe podglądanie &lt;b&gt;redhotów &lt;/b&gt;na planie 3 teledysków :) Gdzieś jeszcze przebitki na surferów i naprawdę styczniowy mroźny wieczór może być letni, radosny i roześmiany. Bo ja się uhahałem na maxa, zwłaszcza słuchając i oglądając freaka, jakim jest Flea (zwróćcie szczególną uwagę na jego kolejne wcielenia w &lt;i&gt;Dani California&lt;/i&gt; ;)) Reżyserem filmu jest David Hausen, którego mieliśmy przyjemność gościć podczas 25. WFF - był jurorem w sekcji filmów dokumentalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dani California&lt;/b&gt;: 10 stylów, historia rock'n'rolla - taki był koncept, który po wysłuchaniu tylko raz utworu zaproponował reżyser Tony Kaye. I pojechali chłopcy: rockabilly, bitelsi (&lt;i&gt;British Invasion&lt;/i&gt;), psychodelia, glam, funk, punk, goth, hair metal (cudne), grunge (sweterek Kiedisa/Cobaina) i sami RHCP. Ubaw po pachy, przebieranie wielce radosne :) No i monologi Flea - brzuch mnie bolał ze śmiechu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.pp2g.tv/pZHh6ZnQ_.aspx"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="flashvars" value="width=425&amp;height=344"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.pp2g.tv/pZHh6ZnQ_.aspx" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="344" flashvars="width=425&amp;height=344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tell Me Baby&lt;/b&gt;: tu z kolei inspiracją dla pary reżyserskiej (Jonathan Dayton i Valerie Faris) było zjawisko przesłuchań/castingów. Jadąc do LA większość marzy o karierze (muzycznej, filmowej itp.) i walczy o sławę (albo li tylko o kawałek chleba) prężąc się, napinając i poniżając na przesłuchaniach właśnie. Jednego dnia zrobili przesłuchanie, gdzie kandydaci grali/śpiewali kawałki RHCP, a następnego dnia zaprosili ich na kolejne, ale nie uprzedzili, że podczas tego pojawią się muzycy we własnej osobie (własnych osobach?). Moment kiedy goście lub gościówy (dając z siebie wszystko - bo mają tylko po minucie), w trakcie swojego performence'u, widzą wchodzących Anthony'ego i spółkę - bezcenne :) Naprawdę autentyczny opad szczeny i adrenalina na maxa. Dla wielu - spełnienie marzeń. A z kolei chłopaki mają zajawkę, przed wejściem na tyci plan/scenę, czekają w korytarzu podjarani: ej, to jak Gwiazdka, co chwila prezent i nie wiesz czego się spodziewać! Widać taką radośc, entuzjazm - super. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f6I6uBK8rUw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/f6I6uBK8rUw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Hump de Bump&lt;/b&gt;: oj ten to już typowa jazda na wygłupy i dobrą zabawę. &lt;i&gt;Block party&lt;/i&gt; w New York City (choć kręcone w studio Paramountu w LA :)). Chris Rock (tak, ten którego na początku nie wpuszczają na imprezę) w rozmowie z Rickiem Rubinem (genialnym producentem m.in. RHCP, Metalliki) stwierdził, że chętnie by zrobił teledysk do tego kawałka, ale to powinno być coś jak Stonesi: impreza, trzęsące się tyłki itd. Kiedisowi pomysł się spodobał, zaproponował Rockowi reżyserowanie, a ten postawił jeden warunek: ale jedynymi Białymi na planie będziecie Wy! O tym możecie usłyszeć w &lt;i&gt;making of&lt;/i&gt;, które znajdziecie poniżej (przepraszam za jakość). Są to właśnie dokładnie fragmenty filmu Davida Hausena. A w teledysku typowe klimaciki dla nowojorskiego Brooklynu: gra w kości, grillik, parada, domino itp. Let's party!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed src="http://media.mtvnservices.com/mgid:uma:video:mtv.com:138051" width="425" height="344" type="application/x-shockwave-flash" flashVars="configParams=id%3D1558512%26vid%3D138051%26uri%3Dmgid%3Auma%3Avideo%3Amtv.com%3A138051" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" base="."&gt;&lt;/embed&gt;&lt;div style="margin:0;text-align:center;width:500px;font-family:Arial,sans-serif;font-size:12px;"&gt;&lt;a href="http://www.mtv.com/music/artist/red_hot_chili_peppers/artist.jhtml" style="color:#439CD8;" target="_blank"&gt;Red Hot Chili Peppers&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://www.mtv.com/music/" style="color:#439CD8;" target="_blank"&gt;New Music&lt;/a&gt; - &lt;a href="http://www.mtv.com/music/video/" style="color:#439CD8;" target="_blank"&gt;More Music Videos&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oO6BjL-hCbw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oO6BjL-hCbw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/81CAOA8PiBY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/81CAOA8PiBY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-9180791853603288233?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/9180791853603288233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=9180791853603288233' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9180791853603288233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9180791853603288233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/red-hot-chili-peppers-untitled.html' title='Red Hot Chili Peppers: Untitled documentary'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2873979027635973408</id><published>2010-01-24T21:26:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T21:26:42.963+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tom waits'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='terry gilliam'/><title type='text'>Parnassus</title><content type='html'>&lt;i&gt;The Imaginarium of Doctor Gilliam&lt;/i&gt; - to by wystarczyło za cały komentarz. Ogólnie nuda - byłoby to zdecydowanie ciekawsze, gdyby reżyser swoje wizje zrealizował w postaci np. 12 dziesięciominutowych dykteryjek. Robienie z tego historii nie wychodzi... Estetycznie miło się ogląda pod lupą płaty czołowe, korę mózgową i wszystkie te obszary, gdzie wyobraźnia i sny tańcują w czaszce pana pythonowca. Choćby jak rozpada się świat stworzony przez Tony'ego (tu już pod maską, tak bliski polskiemu sercu, Colin Farrel). Niemniej rozczarowałem się, bo spodziewałem się historii, a tu jest ona pomijalnym pretekstem do monstrualnej zabawy formą. Od Gilliama wymagam więcej. Szkoda. Zdarza się. [A po co się nastawiałeś, spodziewałeś matołku?]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najciekawszą postacią i której z przyjemnością słuchałem to Nick, czyli chrzęszcząco-chrapiący Tom Waits. O - to było przyjemne doznanie i dla oka i dla ucha.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2873979027635973408?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2873979027635973408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2873979027635973408' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2873979027635973408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2873979027635973408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/parnassus.html' title='Parnassus'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3080758686950415420</id><published>2010-01-24T21:08:00.002+01:00</published><updated>2010-01-24T21:08:37.289+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyrypajew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iluzjon'/><title type='text'>Euforia</title><content type='html'>Obrazy zdecydowanie tak, zwłaszcza szaro-popielate nocne sceny. Sposób narracji kojarzył mi się z poematem, kolaż sekwencji, zdjęć. Poza tym nic więcej. Może film za krótki albo mróz za silny? Na ekranie pełnia lata, to może do mnie nie docierała ta zupełnie abstrakcyjna, z perspektywy zmrożonej Warszawy, przyroda. Nie znaju...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3080758686950415420?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3080758686950415420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3080758686950415420' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3080758686950415420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3080758686950415420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/euforia.html' title='Euforia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4418728471499764617</id><published>2010-01-24T13:12:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T13:12:15.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rejs'/><title type='text'>Gorzkie mleko</title><content type='html'>Niechętnie wpisałem polski tytuł. Niby próbuje oddać o co chodzi, ale naprawdę nie można było zostawić &lt;i&gt;Zastraszona/przestraszona pierś&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;cyc(ek) &lt;/i&gt;pewnie by nie przeszedł)? Poza tym tylko niby...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opowieść o zmaganiu się z wtłoczeniem w schematy, o podporządkowaniu się matce w imię dobra matki, w imię przekonania o konieczności ochrony dziecka przed złem: niech się go boi, niech kompletnie nie będzie miała z nim styczności, niech nie ma możliwości konfrontacji.  Strach ponad wszystko. I powolne odkrywanie, że to nie tak, ona umrze (lub umiera), a Ty człowieku zostajesz. Co z tego, że zadowoliłeś rodziców? A Twoje życie bez nich zostanie i jeśli to nie było zgodne z Tobą, to masz cholerny problem. Wielce cholerny. Fausta intuicyjnie do tego dochodzi. Transformacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mógłbym mieć parę fotosów większego rozmiaru z tego filmu - praktycznie wszystkie ujęcia z oknem w kadrze. Mają jakąś głębię i szerokość i spokój.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. O ile wolno (*) mi przyznać plusa zdobywcy Oskara, to pan Andrzej Wajda zyskał plusa i sympatię - przyszedł na seans, w czwartkowy, mroźny wieczór, kupił bilet i jeszcze kasjer miał problem z wydaniem reszty (MISTRZOWI !!! 4 zeta?! Wstyd! ;)). Jak tak patrzyłem niego, siedzącego w pierwszym rzędzie, rzucającego do znajomego komentarze, to nie dziwi mnie świeżość w &lt;i&gt;Tataraku&lt;/i&gt;. Szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(*) Pewien hiszpański anarchista, Lucio Urtubia zwany baskijskim Zorro, na pytanie dlaczego wziął ślub (on, negujący wszelkie instytucjonalne aspekty egzystencji) odpowiedział: 'jestem prawdziwym anarchistą - mogę robić, co mi się tylko podoba'.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4418728471499764617?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4418728471499764617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4418728471499764617' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4418728471499764617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4418728471499764617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/gorzkie-mleko.html' title='Gorzkie mleko'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8737912690508017954</id><published>2010-01-20T21:27:00.000+01:00</published><updated>2010-01-20T21:27:55.495+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='yojiro takita'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><title type='text'>Pożegnania</title><content type='html'>Jako bonus czy też suplement do tryptyku - film japoński, zdobywca Oskara 2008 dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Bałem się, że to będzie dla mojego nastroju (&lt;i&gt;nomen omen&lt;/i&gt;) gwóźdź do trumny: Japonia i śmierć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właśnie, że nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia wiolonczelisty, który zatrudnia się w zakładzie pogrzebowym. Po pierwsze - początkowo nie wie, jaki charakter ma działalność firmy NK, a po drugie - to jest bardzo wyspecjalizowany i wąski segment ceremonii pogrzebowej: przygotowanie ciała zmarłego do złożenia w trumnie. Piękna ceremonia będąca wręcz sztuką (przez duże SZ) przywracania żywym przede wszystkim twarzy zmarłego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo że ilość, krótko mówiąc, trupów w filmie, na dodatek pokazywanych w dość długich ujęciach, jest naprawdę spora, historia pozwala nam się z tym momentem (spoglądania na martwych) zaznajomić w sposób pełen ciepła, refleksji, czasem humoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam ochoty na rozpatrywanie pozostałych elementów rozwijających się przeróżnych relacji, ale one jeszcze tylko wzbogacają film. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film o ceremonii związanej ze śmiercią paradoksalnie stał się bardzo pozytywnym (skreśliłem &lt;i&gt;optymistycznym&lt;/i&gt;, chociaż żywym na pewno by to słowo pasowało, a martwym, po chwili zastanowienia, mimo wszystko też) podsumowaniem mojego subiektywnego, skomponowanego przypadkowo przez czas i miejsce, tryptyku. Niemniej to tylko kino, bo 3 polskie filmy i 1 japoński trzeba by wyjąć z kontekstu kulturowego, żeby je zmiksować. Ale właśnie na tym polega magia X. muzy - obejrzałem 4 filmy, a one złączyły się w jeden obraz i jedną historię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8737912690508017954?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8737912690508017954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8737912690508017954' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8737912690508017954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8737912690508017954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/pozegnania.html' title='Pożegnania'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8302338872578409362</id><published>2010-01-20T20:56:00.001+01:00</published><updated>2010-01-20T20:59:31.344+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alchemia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='andrzej wajda'/><title type='text'>Tatarak</title><content type='html'>Skracam się, bo ostatnio taka podkręcona aktywność, wzięło mnie na tryptyk plus bonus o starości/umieraniu (nie tylko, ale to stało się tematem przewodnim). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten był bardziej o dojrzałości, żywotności w starciu ze śmiertelnością. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony monolog Jandy - z jej zapisków o umieraniu męża (bardzo cenionego operatora - Edwarda Kłosińskiego). Zostanę ze zdaniem: umarł między jedną a drugą łyżką zupy... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, jako swego rodzaju lustro albo tafla wody i w ten sposób po drugiej stronie, historia kobiety (Janda) nieświadomej, że ma raka. Wstępuje w romans z młodym chłopakiem, który nagle ginie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktorka jest spoiwem między tymi dwiema warstwami filmu (a jest jeszcze trzecia - o samym kręceniu, powstawaniu filmu). Dla filmoznawcy to ciekawy temat na esej: wyszukiwanie połączeń, symboli, odbić itd. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te trzy warstwy reżyser łączy całkiem świeżą spoiną, bez dusznej i wszechwiedzącej domieszki ramolowatości. Film nakręcił &lt;i&gt;Miszcz&lt;/i&gt;, a można się miło zaskoczyć, bo pachnie raczej szczypiorkiem, a nie naftaliną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując tryptyk przychodzi mi wciąż jedna, brzęcząca nad uchem, prosta (prostacka ?) myśl: cieszyć się życiem, nie poddawać się i walczyć o tę radość. Tak nie po katolicku, nie kłaść się na posadzce i cierpieć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taaa, łatwo mówić, a mi się tak ostatnio nic nie chce... Ta zima kiedyś musi minąć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Z powyższego wynika, że Janda=spoiwo=spoina.&lt;br /&gt;ps2. Kino &lt;i&gt;Alchemia&lt;/i&gt; ma małe szanse na to, żebym do niego wrócił: niedzielny seans (sobotni też) miał fatalny dźwięk (ledwo dało się słyszeć monologi Jandy), część obrazu (i to np. z główną aktorką) lądowała na suficie i na bocznej ścianie, a na dodatek na korytarzu odbywał się urodzinowy kinderbal i co jakiś czas sympatyczne brzdące wpadały na salę, gdzie równie sympatyczna starsza Pani Widz wypraszała je z rosnącą za każdym razem irytacją. Ogólnie porażka... Można być kinem studyjnym, ale profesjonalizm obowiązuje, prawdaż?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8302338872578409362?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8302338872578409362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8302338872578409362' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8302338872578409362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8302338872578409362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/tatarak.html' title='Tatarak'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-838814236286003141</id><published>2010-01-18T15:43:00.000+01:00</published><updated>2010-01-18T15:43:30.754+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='andrzej barański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alchemia'/><title type='text'>Parę osób, mały czas</title><content type='html'>Dużo przesterowanego światła (dla niewidomej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapis tworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-838814236286003141?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/838814236286003141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=838814236286003141' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/838814236286003141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/838814236286003141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/pare-osob-may-czas.html' title='Parę osób, mały czas'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1750985224141081632</id><published>2010-01-17T00:45:00.000+01:00</published><updated>2010-01-17T00:45:49.541+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jacek bławut'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Jeszcze nie wieczór</title><content type='html'>Zaległości. Nadrabiam. Jak dobrze pójdzie, jutro kolejna. I żeby nie było wątpliwości - w kinie, nie na sofie. Wszystko wskazuje na to, że będzie to swego rodzaju tryptyk...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo chciałem zobaczyć ten film, nie zdążyłem, kiedy był na ekranach, ale teraz w ramach powtórek z cyklu &lt;a href="http://www.kinoluna.pl/aktualnosci.php?id=47&amp;sid=db78db7e75c955ddea909d438450ba5b"&gt;ORŁY 2010&lt;/a&gt; można nadrobić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu, od paru filmów z WFF 2008, interesują mnie filmy pokazujące starość i jej aspekty. Wiadomo, to rzadko jest temat filmowy, zwłaszcza w Hollywood (albo do nas takie filmy rzadko przychodzą), bo przecież kult młodości jest wszechobecny. Znane są problemy aktorek, którym po 50. urodzinach ciężko znaleźć główną rolę (faceci mają łatwiej). Moje zainteresowanie pewnie rośnie wraz z wiekiem (banał). Łatwo się wyklucza ten mało estetyczny czas. A przecież tyle on trwa, może być piękny i pięknie pokazany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy jesień, tak, ta malownicza pora roku, z kolorami w swoim rozkwicie. Ale coż, może znów banalne, ale to jest koniec, liście opadają, zostają gołe konary i pnie. Malowniczo, ale to jest zmierzch i wieczór dla życia przyrody. A dopiero oglądając ten film (i jeszcze mając w głowie &lt;i&gt;Dom zły&lt;/i&gt;), także doświadczając zimy, która w tym roku oplotła nas bez wytchnienia, w swojej pełnej wersji i długookresowo, dotarło do mnie, że zima jest początkiem. Jest czasem na przemianę, na przygotowanie nowego życia (&lt;i&gt;vide &lt;/i&gt;narodziny w &lt;i&gt;Domie złym&lt;/i&gt;), aseptycznym okresem oczyszczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starzy aktorzy w bardzo autentyczny sposób przedstawiają &lt;i&gt;Fausta&lt;/i&gt; i nie tylko. To co wiąże się ze śmiercią, przemijaniem... Świetne. Wydobycie emocji i ich historii, opowieści - że to &lt;i&gt;Jeszcze nie wieczór&lt;/i&gt;... Mogłem tylko się utwierdzić, że nawet będąc blisko przejścia na drugą stronę (jeśli taka jest), wiele się dzieje. Nie to żebym tego nie wiedział, nie chodzi tu o efekt zaskoczenia, raczej o zwykłe podejrzenie, obserwację. Tak już mam, że najbardziej do mnie przemawia kino. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynym zakłóceniem, &lt;i&gt;par excellence memento mori&lt;/i&gt;, kontrapunktem do ich twórczego, radosnego, żywego działania, jest śmierć Barbary, a nawet bardziej - zachowanie jej męża, Freda. To on przypomina i nie daje zapomnieć, co się czai...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden bardzo dobry cytat (z pamięci, więc przepraszam, jeśli przekręcę): &lt;blockquote&gt;Nie zasłużył na życie i wolność ten, kto nie walczył o nie każdego dnia...&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;ps. Film obejrzałem tuż przed trzecimi urodzinami mojego syna - na zwiększoną ciekawość i chętniejsze nadstawienie oka oraz ucha wpływ ma również niewątpliwie fakt bycia ojcem. Poczucie śmiertelności, uczestnictwa w sztafecie życia, pojawiła mi się dopiero wraz z jego pojawieniem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1750985224141081632?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1750985224141081632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1750985224141081632' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1750985224141081632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1750985224141081632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/jeszcze-nie-wieczor.html' title='Jeszcze nie wieczór'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4495352144964317469</id><published>2010-01-09T14:15:00.000+01:00</published><updated>2010-01-09T14:15:16.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Steve McQueen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Głód</title><content type='html'>Bardzo precyzyjne filmowanie, w znaczeniu braku zbędnych ujęć, elementów, szczegółów. Wiele pięknych kadrów (kolory, ostrość/nieostrość, kompozycja). Przełęczą w historii jest dialog głównego bohatera z księdzem przechodzący w monolog (przypowieść) w wykonaniu Bobby'ego Sandsa. Nie tylko konstrukcyjną odmianą, ale i rytmiczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwestię polityczną tylko tknę: system za czasów Maggie to oni mieli mega opresyjny. Jakoś tak nie bardzo wiedziałem, o co chodzi tym angielskim punkom, w tej nienawiści do królowej, taczerowej itd. Ogólnie ok - bunt wobec systemu. Ale to (&lt;i&gt;her fascist regime&lt;/i&gt;) w tym filmie jest pokazane elegancko wypreparowane (oczywiście - zachowując wszystkie proporcje, bo to jednak IRA, Belfast i terroryzm, a nie błaznujący Johnny Rotten pod czujnym okiem Malcolma McLarena), łącznie z głosem &lt;i&gt;Żelaznej Damy&lt;/i&gt; w tle. A jeszcze trzeba dodać do tego to, że u nas wręcz czczono ją na równi z Reaganem (niektórzy robią to do dziś: antykomunizm plus skuteczność). A wypaczenia? Jakie wypaczenia?! Przecież to demokracja. Żeby nikogo nie zmyliło: uwielbiam Irlandię, akcent, muzykę, ale nigdy nie miałem wątpliwości co do działań IRA. Niemniej warto wiedzieć więcej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu mam trzy wtręty:&lt;br /&gt;- dla ludzi z naszego bloku, a z Polski zwłaszcza, z &lt;i&gt;Przesłuchaniem&lt;/i&gt;, ale i oczywiście całą historią więzienia bohaterów wojennych - żołnierzy AK itd., tego typu motywy funkcjonowania państwa policyjno-opresyjnego nie są niczym nowym (niestety), ale rzeczywiście, że w demokracji to się działo...&lt;br /&gt;- byliśmy za kurtyną z żelaza, inne media, inne czasy... Podejrzewam, że nawet bez kurtyny jednak te informacje nie docierałyby do nas wówczas tak łatwo, jak relacje z Guantanamo czy Abu Ghraib. 2010 - jesteśmy już po Abu Ghraib.&lt;br /&gt;- patrząc z perspektywy świadomego odbioru kina od 19 lat, a i tak zdaję sobie sprawę z braków w wykształceniu, ta historia mnie nie zaskakuje i zastanawiam się, jakie obrazy brutalności, poniżenia, brudu są mnie jeszcze w stanie zaskoczyć. Prawdę powiedziawszy (napisawszy) - wolę nie wiedzieć i nie zajmuje mi czasu wyobrażanie sobie takich scen. Nie. I tak coś się pojawi, nie wątpię. Pewnie jakbym to obejrzał w wieku 17 lat, to byłbym bardzo wstrząśnięty, a tu chyba doświadczenie i świadomość nakładają miękki ekran wyciszający. Choć przecież taki Haneke wjeżdża mi prosto w trzewia - właśnie, właśnie, nie mam jeszcze zasklepionej duszy (kwestia różnic w asortymencie używanych narzędzi w szopie pana McQueena'a i pana Haneke).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O kwestiach mesjanistycznych w filmie nie będzie nic. Proszę czytać u innych. O głodzie też.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4495352144964317469?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4495352144964317469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4495352144964317469' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4495352144964317469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4495352144964317469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/god.html' title='Głód'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6673705536543112566</id><published>2010-01-02T22:48:00.000+01:00</published><updated>2010-01-02T22:48:13.821+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filimonow'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wyrypajew'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Tlen</title><content type='html'>Zaskoczyła mnie kolejka w Muranowie - czyli jest więcej świrów, którzy w Nowy Rok idą do kina... Co więcej - sala była nabita na maxa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacna inauguracja kinowego sezonu 2010. Forma korzystająca z układu płyty, ale to tylko początek. Potem jest bardzo ciekawie, nowatorsko i zaskakująco. Hipnotycznie, transowo, muzycznie, językowo pokręcenie. (Pewnie banalnie, ale Masłowska wyskakuje gdzieś z boku i chichocze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rewelacyjna zabawa możliwościami technicznymi versus pomysł na układ filmu. No, facet, znaczy się Wyrypajew, ma wizję. Ciekawe co dalej. Ale nieczęsto ma się wrażenie obcowania w kinie ze sztuką przez naprawdę duże i wszechstronne ES. Żywa, multimedialna rzeźba, polimorficzna i rytmicznie wykrzykująca treść. Co do niej samej, to trochę za szybko jak na moje możliwości percepcji (zwłaszcza dzień po), a poza tym wolałbym przeczytać lub posłuchać parę razy, żeby się wgryźć. O ile warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zachwycam się grą Karoliny Gruszki, choć miło jej się słucha, bo moim zdaniem nie musi wiele grać, głównie melorecytację uprawiać. A w niej natomiast bardzo korzystne wrażenie wywiera jej partner czyli Aleksiej Filimonow. Nie wiem, może jednak scena szukania się nawzajem w miastach świata jest wynikiem raczej gry niż montażu? Może.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno warto zaryzykować i zapoznać się z takim podejściem do materii filmowej. Ale trzeba mieć głowę trochę przewietrzoną albo chociaż oczekującą odświeżającego przeciągu. Może przelecieć i zniknąć, a może coś poprzestawiać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6673705536543112566?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6673705536543112566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6673705536543112566' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6673705536543112566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6673705536543112566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2010/01/tlen.html' title='Tlen'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1684503135408131859</id><published>2009-12-31T19:27:00.000+01:00</published><updated>2009-12-31T19:27:47.847+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='arkadia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='millennium'/><title type='text'>Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet</title><content type='html'>Proszę Państwa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec, koniec, koniec (dla tych co przywiązani do cyferek). A ja na zakończenie wybrałem &lt;i&gt;Millennium...&lt;/i&gt;. Nie mogę porównać z książką, ale tym chętniej ją przeczytam, zwłaszcza że przyniósł mi ją ktoś z pierwszą gwiazdką (na marginesie: gruba, ale po &lt;i&gt;Łaskawych&lt;/i&gt; nic mnie nie przestraszy...). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjemność z oglądania filmu - ogromna. Świetny kryminał, wyborne duo głównych postaci, a czoła chylę przed mścicielką Lisbeth (no nie żeby ś.p. Łomnicki, ale z krwi i kości, zwłaszcza z krwi). Dotknięcie zła, seryjny morderca - jak odświeżające podejście, gdyż albowiem nie po los andżelińsku. Sportretowanie okrucieństwa, nie epatując, ale na tyle dosadnie, na ile trzeba, uzasadnione. Szwedzkie krajobrazy, melodia języka (właściwie stukot) - to kolejne atuty. Do tego zalety (i nie) internetu, rola fotografii - wielcem usatysfakcjonowany z takiego akcentu końcowego Anno Domini 2009.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do siego, do siego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1684503135408131859?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1684503135408131859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1684503135408131859' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1684503135408131859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1684503135408131859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/12/millennium-mezczyzni-ktorzy-nienawidza.html' title='Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6576657456727255327</id><published>2009-12-28T22:26:00.002+01:00</published><updated>2009-12-28T22:33:55.998+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smarzowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Dom Zły</title><content type='html'>Poszedłem dwa razy. Za pierwszym na dworze ten mróz minus piętnaście, więc idealnie wpasowywał w klimat, zwłaszcza w początek. Drugi raz już po świętach, kiedy śniegu nie było, wręcz prawie wiosna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy mówili, że film wbija w fotel, wali między oczy itd. No rzeczywiście mocny, ale większe wrażenie, mocniejsze wywrócenie jelit i mózgu miałem po &lt;i&gt;Weselu&lt;/i&gt;. Może dlatego, że tamten był pierwszy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie po pierwszym seansie musiałem się napić, o tak, te ilości wódy, które przelewają się przez ekran powalają i zachęcają. Poza tym odebrałem wszystko raczej emocjami (silnymi, z nerwami na wierzchu), skupiłem się na historii (wciągającej). Natomiast za drugim rozkoszowałem się genialną konstrukcją, narracją z trzech, a może nawet więcej kamer (perspektyw), policzmy: najpierw historia Edwarda do wyjazdu w Bieszczady, oczywiście sama noc z Dziabasami, opowieść Zdziśka o pożarach (niby jedna, ale można rozbić na trzy), wizja lokalna, nagrywanie tejże. No to w sumie więcej. Przechodzenie między narracjami - klasa światowa, scenariuszowy majstersztyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galeria postaci do rozpisania na wiele stron. Wiele dzieje się w kadrze, ale na drugim planie i dopiero po jakimś czasie możemy mniej więcej wywnioskować, o czym oni rozmawiali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi również o pokazanie zainfekowania nas komunizmem, to wszystko skupione w soczewce, prawdziwe, do bólu i nie można zapomnieć, że wiele z tych postaci żyje sobie do dziś, nie zapłaciwszy za przeszłość. Pewnie taki prokurator, taki kacyk partyjny... Zresztą - świetny epizod z kawałkiem &lt;i&gt;Dezertera - Spytaj milicjanta&lt;/i&gt;. I ta jego prostacka radość z tekstu - bezbłędna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Symbolika narodzin, mimo całego syfu i nota bene zła, to m.in. nowe otwarcie (my już wiemy, że to dziecko komuny pamiętać nie będzie) i nowy rozdział. Choć ta scena nie bardzo mi zapada w pamięć jak ta, kiedy Dziabas siedzi z siekierą na łóżku zamordowanego syna: najpierw w ciemnościach, po czym cięcie i już jest dzień, a krew lekko zaschła, błoto też i światło dnia obnaża to bez tej nocnej zasłony... &lt;br /&gt;A dwie kolejne to dwie śmierci, dwa mgnienia, bez zapowiedzi (w warstwie wizualnej): Bożeny Dziabas i Grażyny Środoń. To jest mocne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak syntetycznie, bo można by jeszcze paru rozkminek dokonać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film świetny. Chyba najlepszy w tym roku, choć (ten typ tak ma) muszę zajrzeć do notatek ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. ciekawostka: Katarzyna Cynke gra dwie role w filmie. Ktoś zauważył? Bo mi dopiero na początku drugiego seansu coś zaczęło świtać, jak pomyślałem, że szkoda tej aktorki, co gra Grażynę Środoń, że praktycznie nie widać jej, nie ma czasu na rozegranie się i tak przyglądałem się jej twarzy... Zaczekałem na napisy końcowe i tak! To ona: milicjantka Maria Lisowska (w ciąży, z kim - to inny znak zapytania)! Zdziwiłem się, bo zarówno na filmwebie jak i na stopklatce oraz jeszcze w paru portalach w informacji o obsadzie jest tylko wymieniona w roli Lisowskiej. Umiera i daje życie - ciekawe, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps.2: aha, nie spodziewałem się, choć może powinienem - na &lt;a href="http://www.imdb.com"&gt;imdb &lt;/a&gt;jest wymieniona poprawnie tj. w obu rolach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6576657456727255327?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6576657456727255327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6576657456727255327' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6576657456727255327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6576657456727255327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/12/dom-zy.html' title='Dom Zły'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5679821799290194274</id><published>2009-12-25T20:42:00.000+01:00</published><updated>2009-12-25T20:42:51.719+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasia rosłaniec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Galerianki</title><content type='html'>Film zobaczyłem dopiero co, dawno od premiery. Temat opisany w prasie, kontrowersyjny, więc w zasadzie wiedziałem, co zobaczę. Ale jak to jest z trendami, zwłaszcza jak się wpadnie w koleiny, to na szczęście spotkało mnie małe zaskoczenie. Prostytucja za gadżety - owszem tak, to oczywiste, podane na tacy. Jest tam jednak też trochę szerzej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze (nie najważniejsze) jest historia miłosna nastolatków, z tragediami, nieporozumieniami, przesadną wrażliwością na to co powiedzą inni, zwłaszcza rówieśnicy. Czy ciekawa? Mało raczej, ale niezauważenie jej i skupienie się tylko na sprzedawaniu się młodych dziewczyn, to ograniczenie w odbiorze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast dużo ciekawsza jest inna kwestia. Oprócz lekarki, która diagnozuje ciążę u jednej z bohaterek, nie ma tam dobrych, ciepłych, pozytywnych postaci dorosłych, ZAINTERESOWANYCH zrozumieniem świata dzieciaków. To jest istotna i niestety bardzo prawdziwa od najmłodszych lat obserwacja. A potem nagle szok, że zachowują się w taki czy inny sposób. Banalne - lata zaniedbań zgodnie z zasadą &lt;i&gt;dzieci i ryby głosu nie mają&lt;/i&gt; i cześć pieśni. A potem załamywanie rąk, że niewdzięczne, okropne, przerzucanie odpowiedzialności ze szkoły na rodziców... Już nie mówię o katolickiej wszechpolskiej wierze i tradycji, które wolą grzmieć i potępiać niż zrozumieć i rozmawiać.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym - ten świat nastolatków, nie mówię, że wszystkich, bo nie, ale części tak, jest koszmarny: wyobcowani, okrutni, skupieni na rywalizacji, gdzie status ekonomiczny jest mega ważny i im szybciej osiągnięty wyższy, tym lepiej. Współczuję dzieciakom. To jest hardcore. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muzyka O.S.T.R.ego oraz wstawki plakatowo-wrzutowe grupy &lt;a href="http://www.twozywo.art.pl/"&gt;TWOŻYWO&lt;/a&gt; - frapujące, wyróżniające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatrzymanie w kadrze na końcu filmu twarzy zmywającej makijaż plus napisy: to może być prosty zabieg pokazujący, że bohaterka się zmienia, rozstaje z poprzednią maską, ale też autotematycznie - przedstawienie się skończyło, gasimy światło, aktorzy do garderoby, dziękujemy za uwagę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wesołych Świąt!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5679821799290194274?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5679821799290194274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5679821799290194274' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5679821799290194274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5679821799290194274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/12/galerianki.html' title='Galerianki'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5744613245410179174</id><published>2009-12-14T11:20:00.000+01:00</published><updated>2009-12-14T11:20:16.540+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='borys lankosz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Rewers</title><content type='html'>Przyszła ta chwila, że trzeba napisać o "Rewersie". Stylowy. Te słowa napisałem parę dni temu. I tak mi zostało. W zasadzie to jest myśl, która towarzyszyła mi przez cały film. Bawiłem się świetnie (właśnie - bawiłem, w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu), a nie wiedząc o czym jest film, spodziewałem się czegoś bardzo poważnego. Wszystkie nagrody, peany itp. itd. sprawiły, że spodziewałem się filmu z &lt;i&gt;tym czymś&lt;/i&gt;. A tu zaskoczenie - rozrywka na wysokim poziomie, aktorsko i technicznie super (zwłaszcza technicznie). Stylowo wysmakowany, dowcipny, oczywiście (bo Bart) dopracowany scenariusz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha i druga, niejako pochodna, myśl - komiksowy. Scena kiedy Bronisław poznaje Sabinę - &lt;i&gt;a la&lt;/i&gt; "Sin City". Aż prawie widziałem podrasowanie kreską ciach ciach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecia, już niepochodna (chociaż?) - ucieszyła mnie informacja w napisach końcowych: film w całości zrealizowany w Warszawie :) Hołd dla miasta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, jeszcze czwarta - początek ze światłem z projektora na widownię, na mnie, widza. Dla mnie to stąd tytuł. Odwrócenie sytuacji, przejście przez lustro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Gwoli wyjaśnienia - przed pójściem na film nie czytam recenzji, opisów itp. i zazwyczaj udaje mi się nie wiedzieć o czym jest film. To bardzo miłe uczucie, ekscytujące oczekiwanie na historię i obrazy. Tu wiedziałem tylko, że częściowo dzieje się w latach 50.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5744613245410179174?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5744613245410179174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5744613245410179174' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5744613245410179174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5744613245410179174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/12/rewers.html' title='Rewers'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1088989266125754884</id><published>2009-12-09T00:37:00.002+01:00</published><updated>2009-12-09T00:46:37.159+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='michael mann'/><title type='text'>miami vice</title><content type='html'>żyję, żyję, byłem w delegacji ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;w ramach przerywnika przed jakimiś (mam nadzieję) smakowitymi kąskami - przekąska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jeden z ulubionych seriali, jeden z ulubionych (klimatycznie) filmów i jedna z ulubionych ścieżek dźwiękowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6DD6hiT5YGs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6DD6hiT5YGs&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;a na deser &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=c4lHo9V8U4w"&gt;goldfrapp &lt;/a&gt;(z tejże ścieżki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;of kors&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;enjoy folks!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1088989266125754884?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1088989266125754884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1088989266125754884' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1088989266125754884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1088989266125754884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/12/miami-vice.html' title='miami vice'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2515045116125268812</id><published>2009-11-22T00:23:00.001+01:00</published><updated>2009-11-23T00:23:55.233+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarantino'/><title type='text'>Bękarty wojny / Inglourious Basterds</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;A propos&lt;/span&gt; tytułu - aż się prosi, żeby lekutko zabawić się polskimi słowami, a tu wyjątkowo nic. Chociażby 'benkarty', a tu kompletna poprawność. Dziwne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez ostatnią godzinę, może trzy kwadranse, uśmiech i radość nie mogły zsunąć się z moich ust. Wyszedłem z kina wielce rozradowany i od razu zadzwoniłem do R., bo to z nim widziałem pierwszy film Tarantino, wspomniane wcześniej "Wściekłe psy". Niestety jeszcze nie widział, więc nie mogliśmy się poprzerzucać szczegółami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rewelacyjne dialogi i postaci, humor, poezja obrazu zabijania - scena śmierci Shosanny (te kolory! - biały mundur kontra czerwona suknia), historia, jak zwykle muzyka... Uwielbiam tego typa! I jeszcze zabawa kinem, uczynienie sali kinowej centrum całej historii (a jakie piękne to kino!), smaczki różnych ujęć...&lt;br /&gt;Czad!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej ciekawostki dwie - zabawa w kino &lt;span style="font-style:italic;"&gt;par excellence&lt;/span&gt;. W filmie jest film, a poniżej jego trailer oraz &lt;span style="font-style:italic;"&gt;making of&lt;/span&gt;. Żarcik przedni i ubaw po pachy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/y4WgnuOq2rY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/y4WgnuOq2rY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ejF8LjohO-Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ejF8LjohO-Y&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2515045116125268812?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2515045116125268812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2515045116125268812' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2515045116125268812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2515045116125268812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/11/bekarty-wojny-inglourious-basterds.html' title='Bękarty wojny / Inglourious Basterds'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4398474702673261394</id><published>2009-11-20T11:52:00.005+01:00</published><updated>2009-11-20T12:07:07.853+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='henry rollins'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Henry Rollins</title><content type='html'>Dzis znow brakuje mi polskiej czcionki i znowu bardziej muzycznie, chociaz oczywiscie koneksje filmowe znalezc mozna. Ale najpierw meritum - &lt;a href="http://www.kcrw.com/music/programs/hr/hr091114kcrw_broadcast_37_sh"&gt;ostatnia audycja pod egidą Henry'ego&lt;/a&gt; zaczyna sie od Johna Coltrane'a po czym mamy trójcę (o! wróciła czcionka!) Lou Reed, Iggy Pop oraz David Bowie. Co prawda tym razem Henry jeździ gdzies po Azji i muzykę wybrał niejaki Shepard Fairey, ale zastępuje go zacnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koneksje filmowe? Proszę bardzo dwie: Henry aktorem w Johnnym Mnemonicu a 'Perfect Day' istotnym utworem w 'Trainspotting'. Dalej mi się nie chce szukać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Ok, wiem trochę naginam - podoba mi się zestaw muzyczny tej audycji, ot i taka prawda ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4398474702673261394?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4398474702673261394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4398474702673261394' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4398474702673261394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4398474702673261394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/11/henry-rollins.html' title='Henry Rollins'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1311827986783191682</id><published>2009-11-16T00:54:00.003+01:00</published><updated>2009-11-16T01:37:19.209+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarantino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gore'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lynch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rosyjskie kino'/><title type='text'>Sputnik i nie tylko</title><content type='html'>Jest taki festiwal filmów rosyjskich - jego 3. edycja właśnie dobiegła końca. Skorzystałem z akredytacji (dzięki &lt;a href="http://360stopni.com.pl/"&gt;K&amp;M&lt;/a&gt;) tylko dwa razy, ale to były ciekawe filmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw BRAT - film, który w kinach mnie ominął. Rzeczywistość noworosyjska, gangsterska, taka, jaką sobie wyobrażamy w krajobrazie Sankt Petersburga (Piter - jak mówią bohaterowie). Brudnego, pełnego liszaji na ścianach, gdzieś tam na dalszym planie złote kopuły i odnowione zabytki. Historia dotykająca post-wojennych (Czeczenia) konotacji, tworzących się (istniejących) klimatów biznesowo-bandyckich. Pokazana z pierwszej ręki, quasi-dokumentalna. Tragizm przeznaczenia (taaa), ale ja przede wszystkim zostanę z dwoma elementami: fascynacja muzyką u młodszego brata i zabijanie bez rozterek. Mnie z kolei fascynuje w filmach pokazywanie pozbawiania życia bez rozterek, wahań, na raz. Nie chodzi mi o aspekt ludzki (ciekawe, bo przecież giną ludzie), ale jak to jest przedstawione. Prosty, krótki, banalny akt i nie ma świata. Wycieramy krew, ćwiartujemy zwłoki i już. Zadaniowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi to MORFINA - 1917 rok, najpierw gdzieś daleko rewolucja, na zaśnieżonych pustkowiach rosyjskiej prowincji szpital (szpitalik w zasadzie). Młody lekarz, doświadczony tylko w amputacjach, przyjeżdża by świadczyć usługi wszelakie. Tu trzy elementy (dziś tak na wyliczanie mi się zebrało).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Uzależnienie - niby w kontekście historyczno-geograficznym, a przecież tak uniwersalne. Kiedy przed salą zobaczyłem autora 'Wszyscy jesteśmy Chrystusami' pomyślałem, że to fajne, że chodzi na 'ciekawe' kino. I dopiero w trakcie filmu zrozumiałem jego wybór seansu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Niejeden &lt;span style="font-style:italic;"&gt;horror gore&lt;/span&gt; jest bardziej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;soft&lt;/span&gt; niż trzy sceny z filmu: amputacja nogi - najpierw widok poszarpanej skóry, mięśni i połamanych nóg (kamera nie ucieka), a potem piłowanie i widok nogi po zabiegu - przekrój kości udowej, jak u rzeźnika w sklepie (skojarzenie z wędzonym udkiem kurczaka... nie, nie jestem chory - ot, takie luźne skojarzenie); tracheotomia u małej dziewczynki i poparzeni pacjenci. Mocne. Aż dziwne, że nikt nie wyszedł. Chyba czasy się zmieniły, bo pamiętam przedpremierowy pokaz 'Reservoir Dogs' w Atlanticu (jeszcze przed remontem, chyba 1993 to był? Pamiętasz Radziu?), gdzie podczas sceny ucinania ucha (w rytm 'Stuck In The Middle With You') połowa ludu wyszła, trzaskając głośno (bo to stare fotele były) fotelami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Rewolucja jednak dopada i prowincję, pojawia się powoli, znienacka, ale jak wkracza ze swoją bezceremonialną butą i pewnością niesionego sztandaru, to jest krwawo i strasznie. Dobrze pokazana w soczewce ta jej zwykłość, codzienność, wpływ na zastany porządek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jak to jest, że ludzie w kinie znowu się śmiali nie w tych momentach co ja? Pierwszy raz poczułem ten dysonans, brak kontaktu z bracią na widowni, lat temu 15, na seansie w Iluzjonie-Śląsku, oglądając 'Blue Velvet'. Kiedy Isabella Rossellini krąży naga, w szoku, ja byłem totalnie zmrożony, a publika wyła...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1311827986783191682?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1311827986783191682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1311827986783191682' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1311827986783191682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1311827986783191682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/11/sputnik-i-nie-tylko.html' title='Sputnik i nie tylko'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8079086237780181177</id><published>2009-11-13T23:30:00.007+01:00</published><updated>2009-11-14T00:15:13.214+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Almodovar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='penelope cruz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Los Abrazos Rotos</title><content type='html'>Dla Polonusów - Przerwane Objęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I właściwie niewiele więcej. Spora zabawa dla maniaków, zwłaszcza zakochanych w Pedro.&lt;br /&gt;Bawi się chłopak swoimi filmami (głównie Kobietami na skraju załamania nerwowego tj. Las mujeres al borde de un ataque de nervios - ładnie brzmi, nieprawdaż?), rolami różnych osób, które biorą udział w procesie tworzenia filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ładne wnętrza (jak zwykle), kolory, ciekawe puzzle zdjęciowe, malownicza, niepokojąca i romantyczna Lanzarote.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia - bez zaskoczeń (jak na Almodovara), dla mnie jeden smaczek przywodzący na myśl humor z początkowych utworów. Chodzi mi o założenia scenariusza filmu o wampirach - uśmiałem się, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;eso si&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i pewnie, uroda Pe - bez dyskusji daje przyjemność oczom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buenas noches chicos !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Ciekawostka z materiałów &lt;a href="http://www.losabrazosrotos.com/"&gt;producenta&lt;/a&gt;. Napisy początkowe pojawiają się na taśmie o odmiennej fakturze niż sam film. Są to sceny nagrane kamerą wideo, podłączoną do kamery filmowej Panavison, aby móc na bieżąco sprawdzić to, co się nagrało, zweryfikować poprawność nagranej sceny. Aktorzy nie wiedzieli, że są nagrywani. Zazwyczaj te nagrania nie są nigdzie publikowane, ale reżyser tym razem postanowił je wykorzystać. Kobieta i mężczyzna, którzy pojawiają się na początku (nieznane twarze), to dublerzy (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;dobles de luces&lt;/span&gt;) Penelope Cruz i Lluisa Homara - głównych aktorów. Oni pojawiają się po chwili, przyjmują niejako w tych ujęciach rolę dublerów własnych dublerów ;) Pe - z poważną twarzą, przed kręceniem sceny, w której będzie płakała, seńora Homara widzimy tylko z tyłu, wydają się być sobie zupełnie obcy. Choć fryzura aktorki czerpie inspirację z kreacji Audrey Hepburn w &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Sabrinie&lt;/span&gt;, reżyserowi z postawy przypomina bardziej Sean Young z &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Blade Runnera&lt;/span&gt;. (Bez bicia - pierwszego nie pamiętam, drugiego niestety nie widziałem...).&lt;br /&gt;PS2. Aha, doczytałem - to są dublerzy, którzy tylko ustawiają się w miejscu, gdzie będą aktorzy podczas kręcenia sceny, żeby można odpowiednio ustawić światło (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;dublerzy świateł&lt;/span&gt;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8079086237780181177?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8079086237780181177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8079086237780181177' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8079086237780181177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8079086237780181177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/11/los-abrazos-rotos.html' title='Los Abrazos Rotos'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4092701136880142071</id><published>2009-11-08T13:58:00.006+01:00</published><updated>2009-11-08T14:26:39.809+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Haneke'/><title type='text'>Biała wstążka</title><content type='html'>Szanowny Panie Michale,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest Pan jedynym obecnie znanym mi i odbieranym reżyserem, który potrafi wcisnąć swoje pięści, obłożone różnymi dziwnymi elektrodami, we wnętrze mojego żołądka, zakręcić jelitami i na dodatek ostro posmarować piri-piri te ostatnie zwoje mózgowe, które jeszcze nie zmartwiały od alkoholu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po środowym seansie w pałacowych wnętrzach mój mózg domagał się oczyszczającego wymiotu. Nie dostał go, o nie. Wszystko pokręciło się po synapsach i znając podświadomość (ha, cóż za odważne stwierdzenie), będzie się nadal kręciło. Mimo niewymownej chęci wyjścia (czego nigdy, podkreślam - nigdy nie czynię), nie tylko zostałem w fotelu, ale chciałbym Pana film zobaczyć ponownie. Czy jestem masochistą, zapytuje Pan? Nie, nie, po trzykroć nie. Po prostu hipnotyczna, perwersyjna przyjemność, może post-przyjemność, to powoduje. Powiem tylko o obrazach, rytmie i melodii perfekcyjnego języka germańskiego oprawcy. I nic więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę jeszcze o przemocy - to jest jak miła rozmowa, miłe spotkanie, gdzie już na początku powinno mi przemknąć przez tę pustkę zwaną głową, ale nie przemyka, bo to takie miasto bez podejrzeń... I brak reakcji - uwalnia dalsze wydarzenia. Ale w taki sposób, że dialog trwa, a interlokutor wyciąga, całkiem postrzeżenie, nie-mimo-chodem, swoje chirurgicznie aseptyczne, brzytwowo-skalpelowe dłonie, którymi niby od niechcenia głaszcze mnie, tudzież przypadkowo smaga (ALE JA NIE WIEM, ŻE SMAGA) tak, że moje eleganckie biało-brazylijskie wdzianko (lniana koszula i takież spodnie) i plażowy piasek na którym stoimy sącząc whisky w południe, nagle wybuchają (banalnie, wiem) PURPURĄ, królewską, pulsującą, lwią krwią...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, ciekaw jestem Białej wstążki 2 (dla mnie dwa), choć nie wiem, kiedy to może nastąpić - rzadko chadzam dwa razy na ten sam film (ostatni raz to chyba były Oczy szeroko zamknięte, jakiś 1999?). Niemniej poinformuję Pana w osobnej korespondencji o moich wrażeniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z poważaniem,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzliwy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4092701136880142071?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4092701136880142071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4092701136880142071' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4092701136880142071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4092701136880142071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/11/biaa-wstazka.html' title='Biała wstążka'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6049657338054521255</id><published>2009-10-23T10:29:00.002+02:00</published><updated>2009-10-23T10:33:16.966+02:00</updated><title type='text'>sonic youth</title><content type='html'>może poszukiwanie polaczenia z filmem jest troszke uciazliwe (pamietam poczatek lat 90. i film pump up the volume z christianem slaterem, gdzie i sonic i pixies), ale dzisiejszy poranek zapoczatkowal wlasnie sonic. plyta goo, a zwlaszcza ostatnie 3 minuty mote - cudowne przestery, sprzezenia, trzaski. banalnie, ale na bezludna wyspe zabralbym ich plyty i toma waitsa. a jakbym mial wybrac - to waitsa. sorry nyc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6049657338054521255?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6049657338054521255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6049657338054521255' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6049657338054521255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6049657338054521255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/10/sonic-youth.html' title='sonic youth'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8535018269042639463</id><published>2009-10-22T16:48:00.000+02:00</published><updated>2009-10-22T16:46:45.210+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paweł borowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Multikino-Złote Tarasy'/><title type='text'>zero</title><content type='html'>swieta swieta i po swietach - tak bym podsumowal 10 (z lekkimi odchyleniami) festiwalowych dni. niesamowity czas, kolejna podróż dookola swiata bez ruszania sie ze stolicy (nie wiem czemu, ale polska czcionka raz sie pojawia a raz znika - purystow prosze o wybaczenie). i adrenalina i alkohol. jedno mieszalo sie z drugim, neutralizowalo sie nawzajem, co z dodatkiem euforii, wysilku fizycznego, przeplywem pradu przez zwoje odpowiedzialne za konwersacje w jezykach obcych, gigabajtami informacji plynacych wte i wewte dalo efekt wielce satysfakcjonujący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;choć zabraklo mi doznan stricte filmowych - tylko jeden seans (nie liczę fragmentów estarhazy'ego z otwarcia). na zakonczenie, w tlumie (najwieksza sala kinowa w Polsce wypelniona po brzegi), na schodach. ZERO. film bardzo sprawny, zwlaszcza do pewnego momentu, najważniejsze mialo byc pierwszych 5 minut (tak ktos twierdzil...), wiec wytezylem swoja uwage, skupilem sie, po czym w 35 minucie zorientowalem sie, ze czas minal. to znaczy - historia mnie wciagnela, nie rozwinela sie na poszczegolne watki, tylko do konca, konsekwentnie byla prowadzona w ten sam berek-sposob. ale w zwiazku z tym brakowalo (w koncowce) swiezosci, niektore motywy byly niejako wymuszone. zeby sie dopielo, trzeba bylo wciagnac brzuch. ale sie dopielo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na dodatek swietny casting, muzyka, technika i smaczki. luksusowe wnętrza, ale nie cukierkowo-karmelkowe jak z rodzimych komedii romantycznych, bardziej stalowe i zimne, a z drugiej syf (wyobraźcie sobie jak musi smierdziec w furgonetce - nie powiem czyjej, sie domyslicie, jak obejrzycie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;momentami twarde, brutalne wydarzenia. wiem porownywanie jest niefajne, ale amores perros narzucilo mi sie automatycznie. ciekawe i polecam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8535018269042639463?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8535018269042639463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8535018269042639463' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8535018269042639463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8535018269042639463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/10/zero.html' title='zero'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1350812227476459199</id><published>2009-10-09T01:05:00.005+02:00</published><updated>2009-10-09T01:26:30.187+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wff'/><title type='text'>WFF to już dziś!</title><content type='html'>witam wszystkich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jako, że siedzę wewnątrz organizacji, to wiem trochę więcej ;) i polecam poniższe filmy.&lt;br /&gt;w tym roku ważnym novum jest fakt, iż sekcje są ściśle przypisane do sal, jakbym był zwykłym widzem, skupiłbym się np. na jednej sekcji. FREE SPIRIT czyli wolny duch (ew. slow ghost) - to bym oglądał. no i polskie filmy - ja wiem, że wejdą do kin, ale tu jest festiwal proszę państwa, atmosfeira, spotkania z twórcami itp itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale jest dużo inspirujących tytułów (część tytułów oryginalnych, część polskich, wg sekcji, M-Multikino golden terraces; K-kinoteka; KU-kultura; cyferka - nr sali):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;International (M2)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;dom zły&lt;br /&gt;mężczyźni na moście&lt;br /&gt;nic osobistego&lt;br /&gt;pasja gabriela&lt;br /&gt;świnki&lt;br /&gt;thomas&lt;br /&gt;slovenka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;1-2 (M8)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;cudowna&lt;br /&gt;lisiczki&lt;br /&gt;lymelife&lt;br /&gt;nadgryziona kula&lt;br /&gt;oko cyklonu&lt;br /&gt;rewers&lt;br /&gt;szczekanie czarnych psów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wolny duch (K4)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;czyściec&lt;br /&gt;gdzieś czyli nigdzie&lt;br /&gt;kwestia rozmiaru&lt;br /&gt;cronicas chilangas&lt;br /&gt;pechowcy&lt;br /&gt;wróg&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dokumenty (K7)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;plac zabaw&lt;br /&gt;kimjongilia&lt;br /&gt;cierń w sercu&lt;br /&gt;favela w ogniu&lt;br /&gt;fiesta za i przeciw&lt;br /&gt;wszystko na widoku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;mistrzowskie dotknięcie (M1, M3)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;girlfriend experience&lt;br /&gt;hilde&lt;br /&gt;kostucha&lt;br /&gt;louise-michel&lt;br /&gt;city of life and death&lt;br /&gt;moon&lt;br /&gt;pragnienie&lt;br /&gt;zabić sędziego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;odkrycia (K1, K2, K3)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;gigantyczny&lt;br /&gt;gra w ojca&lt;br /&gt;london river&lt;br /&gt;między nami&lt;br /&gt;niewypowiedziane&lt;br /&gt;pielęgniarka. Wojownik. Chłopiec.&lt;br /&gt;Pierwszy oddział moment prawdy&lt;br /&gt;samson i dalila&lt;br /&gt;wszyscy inni&lt;br /&gt;zwykli ludzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Shorts (KU)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;kuchenne marzenia&lt;br /&gt;arena&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a w następny weekend - rodzinny weekend. przyprowadzamy pociechy i cieszymy się kinem wraz z nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szczegóły co gdzie kiedy - na www.wff.pl (jeżeli masz internet explorera, to zmień na mozillę albo klikaj do skutku, taka to technologia)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;peace and luv !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1350812227476459199?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1350812227476459199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1350812227476459199' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1350812227476459199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1350812227476459199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/10/wff-to-juz-dzis.html' title='WFF to już dziś!'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3734818235924254394</id><published>2009-09-26T23:40:00.000+02:00</published><updated>2009-09-26T23:40:53.366+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='roma gąsiorowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino.lab'/><title type='text'>wojna polsko-ruska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;lepszej daty na seans nie mogłem wybrać - 17 września...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i cieszę się, że udało mi się zobaczyć go na dużym (powiedzmy - bo to kino.lab) ekranie. atmosfera sali kinowej itede., przed werdyktem jury w gdyni - good.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z perspektywy formy: świetna zabawa, nowatorskie podejście, technika światowa.&lt;br /&gt;z perspektywy opowieści: rytm pięknie sobie radzi do momentu bójki, następuje załamanie, potem trochę wraca, ale w scenach na plaży znów dół. natomiast naprawdę szacunek za wydestylowanie historii z języka literatury na ekran. przy czym znamię masło(w)skiej we narracji utrzymano, a przede wszystkim to właśnie SŁOWO uczyniono głównym bohaterem. scena przesłuchania - zabawna i yntelygentna gra z kinem i widzem. no i korpo-perełeczka czyli postać ali (ile ja się tego nasłuchałem...).&lt;br /&gt;roma gąsiorowska - jestem bardzo ciekaw, jak droga tej dziewczyny się rozwinie: asfalt, autostrada czy manowce/bananowce ?&lt;br /&gt;w każdym razie - kibicuję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3734818235924254394?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3734818235924254394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3734818235924254394' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3734818235924254394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3734818235924254394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/09/wojna-polsko-ruska.html' title='wojna polsko-ruska'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5274290308850561195</id><published>2009-09-16T21:30:00.002+02:00</published><updated>2009-09-16T21:31:29.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WMFF'/><title type='text'>Warszawski Festiwal Filmowy - zwiastun</title><content type='html'>A dziś - zwiastun 25. WFF&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XG1kJgtxdIs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XG1kJgtxdIs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mojemu synkowi ludzik się podobał :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5274290308850561195?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5274290308850561195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5274290308850561195' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5274290308850561195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5274290308850561195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/09/warszawski-festiwal-filmowy-zwiastun.html' title='Warszawski Festiwal Filmowy - zwiastun'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5790133356466304861</id><published>2009-09-10T21:55:00.003+02:00</published><updated>2009-09-10T22:09:28.792+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Multikino-Złote Tarasy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WMFF'/><title type='text'>Warszawski Festiwal Filmowy - zapowiedź</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, wcale nie zasnąłem ani nie zniknąłem... Może trochę moje możliwości manualne zmalały, bo mi kostka łódeczkowata wzięła była i rozpadła się na dwa nie pasujące do siebie kadłubki albo dzióbek i rufkę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed nami 25. edycja WMFF (M - mieżdunarodnyj) w dn. 9-18.10. w kinach warszawskich: Kinoteka, Multikino-Złote Tarasy i Kultura. Wybór tego ostatniego obiektu budzi moją szczególną radość - otoczenie, zwłaszcza wieczorne, jest samo w sobie rewelacyjną scenografią. A i dumę "jaka piękna ta nasza stolica" pielęgnuje i podsyca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś na &lt;a href="http://www.wff.pl/content/nowiny/090902_25WFF.xml"&gt;stronie festiwalowej&lt;/a&gt; znajdziecie pierwsze zapowiedzi repertuarowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już warto szperać i listę życzeń zapełniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5790133356466304861?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5790133356466304861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5790133356466304861' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5790133356466304861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5790133356466304861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/09/warszawski-festiwal-filmowy-zapowiedz.html' title='Warszawski Festiwal Filmowy - zapowiedź'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-39263872879256423</id><published>2009-08-15T23:23:00.004+02:00</published><updated>2009-08-16T13:08:09.567+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hitchcock'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iluzjon'/><title type='text'>akt oskarżenia</title><content type='html'>ostatnio coś nie bardzo... nie żeby zupełnie nic, ale jednak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pourodzinowo korzystając z wolnego popołudnia poszedłem do iluzjonu, dopiero drugi raz w nowym miejscu (poprzednio &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ga ga chwała bohaterom&lt;/span&gt;).  rzadko mam okazję iść ot tak w ciemno, gdy tytuł w gazecie nic nie mówi, a jedynie godzina odpowiednia. a jest to ekscytujące, daję się wkręcić historii. w dobie przesytu i wręcz niechcianego wlewu w uszy informacji, trudno jest o takie chwile. na dodatek brak czasu zmusza do selekcji. a tu proszę - błogie poddanie się chwili w czystej postaci. no prawie - bo kupując bilet wiedziałem już że to alfred h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;film z 1947 roku, w roli głównej gregory peck, powojenny londyn i mroczny dramat sądowy. schematycznie: klasyczny trójkąt, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;femme fatale&lt;/span&gt; sprowadzająca swego adwokata na złą drogę, zbrodnia i tajemnica. 113 minut minęło szybko. kunszt mistrza wiecznie żywy. ciekawe postacie kobiece, różnorodne choć łączy je jedno - wszystkie w cieniu swych mężczyzn. dobry materiał dla eseju &lt;span style="font-style: italic;"&gt;genderowego&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na marginesie - z nostalgią zwróciłem uwagę na czołówkę filmu w języku polskim, ze stylizowanymi na średniowieczne liternictwo napisami. aha - i dziwny zwyczaj nie tłumaczenia wszystkiego. w ogóle to dobry materiał dla studentów filmoznawstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-39263872879256423?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/39263872879256423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=39263872879256423' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/39263872879256423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/39263872879256423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/08/akt-oskarzenia.html' title='akt oskarżenia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4967625158016247044</id><published>2009-07-07T11:03:00.004+02:00</published><updated>2009-07-07T11:06:57.269+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='michałki'/><title type='text'>Michael RIP</title><content type='html'>dialog iście filmowy&lt;br /&gt;zasłyszane dziś rano w osiedlowym kiosku:&lt;br /&gt;- eee, ma pani, może płytę, tego, eee, tego co dziś chowają, eee, presle... elv...&lt;br /&gt;- dżeksona?&lt;br /&gt;- a tak, tak&lt;br /&gt;- nie, nie mam&lt;br /&gt;(klientka wychodzi, pani w kiosku do mnie)&lt;br /&gt;- proszę pana, ludzie to czasem takie bezdurne są...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4967625158016247044?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4967625158016247044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4967625158016247044' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4967625158016247044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4967625158016247044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/07/michael-rip.html' title='Michael RIP'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2098731496054596422</id><published>2009-06-16T21:10:00.005+02:00</published><updated>2009-06-16T21:53:38.471+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juliusz machulski'/><title type='text'>ile waży koń trojański?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;co to za tytuł? jestem tępy, ale jakoś nie mam ochoty rozkminiać... po takim dziadostwie jak ten film, lepiej szybko wszystko co z nim związane, wymazać z pamięci. może jedyny więckiewicz jeszcze jakoś tą swoją postacią w miarę się broni. ale reszta na każdym poziomie to żal i padaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;w ogóle miałem nie pisać, zasadniczo, o filmach obejrzanych na dvd. TYLKO KINO. ale zasady są do łamania, a poza tym zbulwersował mnie ten film - przeraźliwie nisko pełzającym po podłodze poziomem. to znaczy jeżeli odnośnikiem są polskie romantyczne komedie najnowszej generacji - to muszę przyznać, że jest zjadliwszy. ale czy dla reżysera kingsajzu (przywołany zresztą na wygenerowanym komputerowo kinie moskwa) albo vabanków to jest kino do którego by się chciał odnosić? wątpię. natomiast żal żal żal patrzeć, a zwłaszcza słuchać - beznadziejne dialogi, gdzie zaginęły cięte riposty? mało interesująco, tak po cepeliowsku, wypadają te wszystkie nachalnie serwowane elementy rzeczywistości lat 80. ... ale najgorsze, i tego nie wybaczę, przyszło z końcem filmu. DLACZEGO ON SIĘ URYWA?! gdzie jest pointa (czyt. po-inta)? te dwie postacie wychodzące z konia?! że niby co?! koniec i bomba, a kto widział ten trąba?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pani główna bohaterka cofając się w czasie wywołuje różne ważkie zmiany w przyszłych zdarzeniach, a jedyne co nam pokazuje machulski, to że babcia żyje... nie, no ekstra! halo!!! a reszta? to po jaką cholerę się ta kobiecina pociła się przez 3/4 filmu? tanio i nieelegancko. a powiem szczerze, że liczyłem na puentowanie w najgorszym wypadku podczas napisów na zasadzie krótkich scenek ze zmienionej współczesności. nic. i nieśmiesznie. totalne rozczarowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pointa: muzyka doprowadzająca do szału - espanish guitarrrr, po co? się grzecznie pytam po co???&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2098731496054596422?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2098731496054596422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2098731496054596422' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2098731496054596422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2098731496054596422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/06/ile-wazy-kon-trojanski.html' title='ile waży koń trojański?'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8823473012704886795</id><published>2009-05-14T23:56:00.005+02:00</published><updated>2009-05-15T00:40:16.270+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scarlett johanson'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='javier bardem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barcelona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='penelope cruz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woody allen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>Vicky Cristina Barcelona (la peli*)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamiast dokumentów - znów Barcelona, ostatnio zawładnęła mną dość bezceremonialnie i wreszcie dotarłem do Feminy dziś na 21.00. Rzeczywiście to jest słaby film.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Plusy dodatnie&lt;/span&gt; są takie:&lt;br /&gt;- największy plus (i można by przy nim tylko zostać) to piosenka. &lt;a href="http://filmufka.blogspot.com/2009/02/vicky-cristina-barcelona.html"&gt;Pisałem o tym już. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- malownicza oczywiście Barcelona, ale aż do przesady, wręcz nachalnie eksploatowana, z kadrami pełnymi miejsc z przewodników. A dlaczego? A dlatego, że mimo kontrowersji, które budziło to w Katalonii, 1 mln € publicznych środków dał na film &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ajuntament &lt;/span&gt;(ratusz) Barny** a kolejne 0,5 mln € dorzucił &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Generalitat &lt;/span&gt;czyli rząd kataloński. Razem: 10 % budżetu filmu, więc stąd charakter promocyjny produkcji Woody'ego Allena :)&lt;br /&gt;- Pe czyli Penelope - mam do niej nieukrywaną słabość, lubię jej akcent i jest tu dobra, ale zaraz Oscar? Przesada.&lt;br /&gt;- Javier Bardem - w porzo, ale zagrał na kompletnym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;lajcie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- jak nie ma Allena, to ktoś go jednak musi reprezentować i tu ma tę rolę Vicky. Da się strawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widać, że i te plusy dodatnie mają tendencje lekko w dół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A &lt;span style="font-style: italic;"&gt;plusy ujemne&lt;/span&gt;? Proszę bardzo:&lt;br /&gt;- historyjka nijaka, znaczy niby ważka, a jednak nieważka (tylko ćma)&lt;br /&gt;- gdzie ten Allen? No gdzież ten woltyżer słowa i sytuacji życiowych?&lt;br /&gt;- Scarlett Dżohanson (ja raczej mówię Johanson ale Amerykanie się uwzięli...) - zafrapowała mnie w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Między słowami&lt;/span&gt;, ale jak się okazuje, chyba głównie dlatego, że niewiele mówiła. Teraz, jak tylko rozchyli swoje zmysłowe usta i niestety wypowie się - budzi moją irytację. Taki kwiatek, maskotka dla całej reszty.&lt;br /&gt;- kompletnie niewiarygodne, głupio uzasadnione zmuszanie do konwersacji w języku angielskim Marii Eleny. Po prostu sztuczne. Daremne.&lt;br /&gt;- narracja - dżizas, por favor! Łopatologia, na skróty i dla leni. Żeby chociaż sam reżyser tym się zajął - mogło być atrakcyjniejsze, wprowadzić jakiś smaczek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekałem, to i obejrzałem, zaległości narosło, czas tak pomyka, myk myk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*skrót od la pelicula - film po hiszpańsku&lt;br /&gt;** Barna lub BCN - tak w skrócie mówi się o Barcelonie. Nie - Bar&lt;style type="text/css"&gt;  &lt;!--   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P { margin-bottom: 0.21cm }  --&gt;&lt;/style&gt;&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;ç&lt;/span&gt;a, bo Bar&lt;span style="font-family:Times New Roman, serif;"&gt;ç&lt;/span&gt;a to w skrócie FC Barcelona, czyli klub, a  właściwie więcej niż klub (&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;m&lt;/span&gt;&lt;style type="text/css"&gt;-   @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }   P { margin-bottom: 0.21cm }  --&gt;&lt;/style&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:Times New Roman, serif;" &gt;é&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;s que un club&lt;/span&gt;), jak głosi hasło.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8823473012704886795?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8823473012704886795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8823473012704886795' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8823473012704886795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8823473012704886795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/05/vicky-cristina-barcelona-la-peli.html' title='Vicky Cristina Barcelona (la peli*)'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1339830604613718673</id><published>2009-05-03T13:35:00.005+02:00</published><updated>2009-05-03T13:58:35.446+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dokumenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='festiwal'/><title type='text'>Barsaaaaaaaa!!! a potem Documenty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mogłem się powstrzymać - wczorajsze zwycięstwo IMPRESIONANTE!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co w kinie? Prawdę powiedziawszy ostatnio zaniedbałem, ale właśnie głównie przez Barcelonę w różnych aspektach :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie polecam przypominam zachęcam - jutro rusza sprzedaż biletów na &lt;a href="http://www.docreview.pl/2009/"&gt;Doc Review&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzuciłem tylko okiem na program (jednym i na dodatek lekko kaprawym) i wpadło mi to: &lt;a href="http://www.docreview.pl/2009/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=423&amp;amp;Itemid=266"&gt;Polański. Ścigany i pożądany&lt;/a&gt; . Warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się rozkręcę, to coś dodam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie obiecuję ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1339830604613718673?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1339830604613718673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1339830604613718673' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1339830604613718673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1339830604613718673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/05/barsaaaaaaaa-potem-documenty.html' title='Barsaaaaaaaa!!! a potem Documenty'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6869703304362924819</id><published>2009-04-06T23:45:00.003+02:00</published><updated>2009-04-07T00:19:03.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='danny boyle'/><title type='text'>slumdog millionaire</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam zaległości, tak, biję się w piersi, zaległości obiektywne (filmy do zobaczenia) i subiektywne (tematy odłożone). No to jedną nadrabiam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czasu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Płytkiego grobu&lt;/span&gt; i oczywiście &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trainspotting &lt;/span&gt;mam wobec twórczości Danny'ego Boyle'a nieustające zainteresowanie. To jeden z tych, którego filmy po prostu w kinie muszę obejrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ten film jest li tylko przyjemny: kolory, muzyka, egzotyka miejsc widzianych (liźniętych rzekłbym). Rozrywkowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;National Geographic&lt;/span&gt;. Ale naiwność, brak odpowiedzi na pytanie (jak w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Benjaminie Buttonie&lt;/span&gt;) po co? Ok, ja rozumiem, że konwencja bollywoodzka - miłość zwycięża, happy endowa scena zbiorowa z pieśnią na ustach. Ładne to i kolorowe, tylko co poza tym? Zabawa formą, postmoderizm, teledysk - to mi się ciśnie na klawiaturę. Zużyte klisze po retuszu - ale daleko tu do świeżości &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pulp Fiction&lt;/span&gt;. A może nie dałem się ponieść/zwieść zabawie? Czepiam się? Tak, teraz jest trudniej sprostać wymaganiom. Myślę, że pan &lt;span style="font-style: italic;"&gt;rezyser &lt;/span&gt;chciał również dać jakiś podkład ideologiczny i stąd moje narzekanie. Że naiwnie i płytko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra - może jednak chodzi o zabawę, a ja marudzę, wiosna mnie zmuliła...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6869703304362924819?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6869703304362924819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6869703304362924819' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6869703304362924819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6869703304362924819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/04/slumdog-millionaire.html' title='slumdog millionaire'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1484013698654486277</id><published>2009-03-28T01:42:00.001+01:00</published><updated>2009-03-28T01:45:11.288+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='closer'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mike nichols'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soundtrack'/><title type='text'>closer</title><content type='html'>zanim napiszę coś poważniejszego, jeden z najbardziej filmowo perfekcyjnych utworów (subiektywnie por supuesto), który powraca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0KaxoRXmdSY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0KaxoRXmdSY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1484013698654486277?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1484013698654486277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1484013698654486277' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1484013698654486277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1484013698654486277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/03/closer.html' title='closer'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-3220491787115142553</id><published>2009-03-20T01:14:00.002+01:00</published><updated>2009-03-20T01:20:06.940+01:00</updated><title type='text'>jamon iberico</title><content type='html'>dziś krótko bom zmęczon&lt;br /&gt;ale konkretnie&lt;br /&gt;zaczął się &lt;a href="http://www.manana.pl/hiszpanie/program.html"&gt;tydzień kina hiszpańskiego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;polecam zapraszam&lt;br /&gt;swój plan już mam&lt;br /&gt;dla korpoludzi Casual day&lt;br /&gt;dla gastroludzi Kurczak, ryba i krab królewski&lt;br /&gt;dla kinoludzi  Kula w łeb&lt;br /&gt;peace &amp;amp; luv&lt;br /&gt;paz &amp;amp; amur&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-3220491787115142553?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/3220491787115142553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=3220491787115142553' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3220491787115142553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/3220491787115142553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/03/jamon-iberico.html' title='jamon iberico'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4537040257186957185</id><published>2009-03-10T00:55:00.008+01:00</published><updated>2009-03-10T01:45:46.743+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sean penn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WMFF'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='diego luna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='josh brolin'/><title type='text'>milk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;hohoho trochę czasu upłynęło... w marcu wpisów brak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;a to tak naprawdę lutowy filmowy, tuż przedoscarowy, bo seans był dzień po b-guziku.&lt;br /&gt;dawno nie byłem w kinie w ciągu dnia (pomijając festiwal warszawski) - sobota, godzina 12.30, kinoteka, garsteczka kinomanów na sali.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;i film skontrastowany mega wobec dnia poprzedniego (b-guzik), film od samego początku wiadomo PO CO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oglądałem z zapartym tchem, z wielką radością poznania historii, rozkminiania początku przemian społecznych w usa w kwestii mniejszości homoseksualnych, walki o SPRAWĘ.&lt;br /&gt;może z tym początkiem to przesada, ktoś bardziej zorientowany, pewnie by prychnął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;świetna rola seana penna (nie widziałem wrestlera - jeszcze nie wiem czy rourka lepszy), z ogromną witalnością, ale i zniuansowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dwie podstawowe myśli, które urodziły się podczas seansu, to po pierwsze primo: ten film powinni obejrzeć wszyscy aktywiści, jako film szkoleniowy, jak działać, walczyć W sprawie i O sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;po drugie primo: w pierwszej chwili przedstawienie jego kolejnych związków jako antraktów w DZIAŁANIU społeczno-politycznym, jego erotycznych namiętności, szokuje (zaskakuje, bo to nowe a naturalne), dobra, mnie oczywiście subiektywnie, na zasadzie szerokiego otwarcia oczu w sytuacji swego rodzaju podglądactwa.&lt;br /&gt;tak to mi automatycznie, niezdążywszy przefiltrować się, weszło w percepcję.&lt;br /&gt;ale za chwilę - jednakże przecież pokazanie polityczki (gender rulez) z jej romansami czy też polityka (klisza z filmów, gdzie różne prezydenty, senatory czy inne barakudy amory uskuteczniają) przyjmuję bez mrugnięcia oka!&lt;br /&gt;zatem - to tylko inne rozegranie upodobań seksualnych, przyrodzonych takiej a nie innej ludzkiej naturze.&lt;br /&gt;zatem - norma, jedynie z nowej perspektywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;warości dodane: josh brolin, któregośmy bardzo polubili przy coenach (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;no country...&lt;/span&gt;), ciekawy partner (ale nie w TEN you-know-what-I-mean sposób) oraz loco mejicano, diego luna (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;i twoją matkę też&lt;/span&gt;) lekutko irytujący chłopek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. pt. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;A teraz coś z zupełnie innej beczki&lt;/span&gt;: &lt;a href="http://www.wff.pl/"&gt;Warszawski Festiwal Filmowy&lt;/a&gt; poszukuje chętnych do pracy/współpracy. Zachęcam, zapraszam, polecam :) Good night and good luck!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4537040257186957185?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4537040257186957185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4537040257186957185' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4537040257186957185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4537040257186957185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/03/milk.html' title='milk'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7340059116389570336</id><published>2009-02-22T21:34:00.003+01:00</published><updated>2009-02-22T22:33:58.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dokument'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><title type='text'>Rozbitkowie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polecam kolejny dokument nagrodzony na zeszłorocznym Planete Doc Review. Film "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rozbitkowie&lt;/span&gt;" dostał nagrodę publiczności, a tym razem zapraszam na seans w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Muranowie&lt;/span&gt; - pokaz we wtorek 24.02. o godz. 20:00 w ramach DKF-u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opis filmu można znaleźć na stronie &lt;a href="http://www.docreview.pl/2008/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=149&amp;amp;Itemid=153"&gt;festiwalu&lt;/a&gt;. Pewnie wiele osób kojarzy historię grupy głównie młodych Urugwajczyków, graczy rugby, którzy w wyniku katastrofy lotniczej spędzili 72 dni w ekstremalnych &lt;span style="font-style: italic;"&gt;par excellance &lt;/span&gt;warunkach w Andach. Napisać "spędzili" to kompletny eufemizm, dzięki fabularyzowanym rekonstrukcjom, rozmowom można trochę zbliżyć się do ich historii. Mnie ten film wciągnął do środka, dał okazję do bezpośredniego świadkowania. Ale nie kończy się na podglądaniu, warto posłuchać tych co przeżyli, jak wracają na miejsce katastrofy ze swoimi dziećmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Historia ta była również pokazana w filmie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Alive, dramat w Andach"&lt;/span&gt; (1993) ale żem go nie widział - to i się nie odnoszę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7340059116389570336?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7340059116389570336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7340059116389570336' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7340059116389570336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7340059116389570336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/rozbitkowie.html' title='Rozbitkowie'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7363379553699102921</id><published>2009-02-22T12:27:00.006+01:00</published><updated>2009-02-22T13:31:19.279+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='laurent cantet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mike leigh'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino.lab'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='luna'/><title type='text'>Zaległości po europejsku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Parę dni minęło, ale głowa mnie boli, wirus zły, miałem wspomnieć, że widziałem dwa filmy dobre zeszłoroczne. Jeden właśnie wczoraj na plaży Santa Monica dostał nagrodę kina niezależnego&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Spirit Award&lt;/span&gt;. Chodzi o "Klasę" Laurenta Canteta. Czy dziś lepszy okaże się "Walc z Bashirem"? Czy to naprawdę ważne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Klasa" pokazuje na małej przestrzeni  bariery językowe, kulturowe, pokoleniowe powstające w codziennej komunikacji, w organizmie społeczeństwa francuskiego. Film dzięki któremu więcej wiem o Francji, z bardzo dobrze pokazanymi relacjami między wszystkimi aktorami szkolnego systemowego współuzależnienia. Dobry film. Szkoda, że mimo palmy ze złota w Cannes przemknął ledwie przez ekrany. A może wcale nie szkoda? Po prostu niewielu to interesuje i tyle. Nie ma co żałować. Obejrzałem dzięki spojrzeniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Kina"&lt;/span&gt; w kino.labie we wsteczne-2008-lusterko. I chwała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugi film "Happy-Go-Lucky" też trochę mówi o społeczeństwie, a ściślej o jego londyńskim około trzydziestoletnim odłamie, ale przede wszystkim daje dużo radości. Zajawki budziły moje obawy, że główna postać Poppy, będzie zbyt radosna, ale ona jest radosna z pełną świadomością smutku egzystencji. Mike Leigh zawsze o tym pamięta. Film poprawia humor, a tekst instruktora prawa jazdy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"enraha, enraha"&lt;/span&gt; pozostaje długo w pamięci.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7363379553699102921?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7363379553699102921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7363379553699102921' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7363379553699102921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7363379553699102921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/zalegosci-po-europejsku.html' title='Zaległości po europejsku'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6672649420848038131</id><published>2009-02-15T14:14:00.007+01:00</published><updated>2009-02-15T20:36:10.524+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='atlantic'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='david fincher'/><title type='text'>Ciekawy przypadek Benjamina Buttona</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miałem takie niejasne, przelotne uczucie na samym początku projekcji, takie lekko niepokojące, że te tłumy nominacji, jakieś nagrody, to dużo za dużo, albo mi nie po drodze. A niepokój wzbudziła rewelacyjna czołówka z logo Warner Bros. powstającego z guzików, naprawdę super. To irracjonalnie, ale intuicyjnie podpowiedziało mi, że filmowi będzie trudno przekroczyć ten poziom. (Na co to ludzie uwagi nie zwracają, dżizas!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł przedstawiony w opowiadaniu Francisa Scotta Fitzgeralda jest niewątpliwie filmowy i czekał tylko na dzisiejsze możliwości techniczne, by trafić na ekrany. Ok. Ogląda się to przyjemnie, sprawne kino, prawie 3 godziny w fotelu minęły raczej lekko, ale jednak w pewnym momencie pojawiła się irytacja i nuda. To drugie odczucie - bo nic nie zaskakiwało i nie miało już zaskoczyć, wciąż pulsowało mi w głowie: po co ten film? A forma, efekty nie potrafiły tego zatrzeć. Tym bardziej gra aktorska - przyzwoicie i w porządku. I tyle. W przypadku Brada P. nie bardzo wiedziałem, w którym momencie włączył się w postać, a kiedy skończyła się animacja (co dobrze świadczy o efektach ale nie o grze aktora).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pierwsze uczucie polega na: przecież to są jakieś popłuczyny po Forreście Gumpie, Amelii, a nawet Titaniku i pewnie jeszcze paru! Wtórność, panie Fincher, wtórność. Szkoda, bo akurat po nim się tego nie spodziewałem. Sprzedawanie prostych, wręcz naiwnych prawd życiowych, które w Gumpie było świeże i spójne, tu wnerwia, wykręca z fotela. Całość rozczarowuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii praktycznej - idąc do kina Atlantic (łorsoł of kors), zwłaszcza w godzinach gęstych kolejek, warto wcześniej zarezerwować bilet &lt;a href="http://www.kinoatlantic.pl/pl/index.php"&gt;tu&lt;/a&gt;. Osobna kolejka jak do odprawy w klasie biznes. Lubimy to.&lt;br /&gt;Taka dobra rada na niedzielny wieczór od dobrego wujka.&lt;br /&gt;Nie zawsze dobrego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6672649420848038131?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6672649420848038131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6672649420848038131' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6672649420848038131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6672649420848038131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/ciekawy-przypadek-benjamina-buttona.html' title='Ciekawy przypadek Benjamina Buttona'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6483793748800403345</id><published>2009-02-10T09:11:00.008+01:00</published><updated>2009-02-10T10:04:05.759+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dokument'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tamar yarom'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='izrael'/><title type='text'>Cień uśmiechu (To See if I'm Smiling)</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;Dziś w TVP 1, godz. 23.05., polecam film dokumentalny Tamar Yarom pt. &lt;em&gt;Cień uśmiechu.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;Był on pokazywany na ostatnim festiwalu Planete Doc Review w Warszawie w maju 2008 - zdobył główną nagrodę w kategorii &lt;em&gt;The Magic Hour Award. &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;Na film zaciągnął mnie &lt;/span&gt;&lt;a href="http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,5193273.html"&gt;&lt;span style="color:#cc66cc;"&gt;reportaż&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;&lt;span style="color:#cc66cc;"&gt; &lt;/span&gt;Pawła Smoleńskiego w &lt;em&gt;Wysokich Obcasach. &lt;/em&gt;Zainteresowanym pozwala lepiej zrozumieć jak wygląda codzienność wojny, nie tylko konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Obraz to tym bardziej autentyczny i wiarygodny, że autorka sama służyła w armii Izraela jako oficer socjalny. Historii podobnych do opowiadanych przez bohaterki filmu wysłuchała (i nie tylko) wiele . &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="color:#ffffcc;"&gt;Poniżej opis zaczerpnięty z materiałów organizatora festiwalu.&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Armia izraelska jako jedyna na świecie prowadzi obowiązkowy nabór kobiet do wojska. Osiemnastoletnie dziewczyny spędzają w armii dwa lata. Niektóre z nich decydują się na odbycie służby na terytoriach okupowanych. W filmie Tamar Yarom sześć z nich opowiada o swoich doświadczeniach na froncie. Niektóre po raz pierwszy dzielą się swoimi przeżyciami. Z rozbrajającą szczerością opowiadają o swoich odczuciach, które towarzyszyły im podczas akcji, niebezpiecznych patroli i okrutnych koszarowych zabaw. Każdą z nich dręczą pytania, których nie zadawały sobie na froncie, poniżając ludzi, profanując zwłoki i demonstrując swoją władzę nad wrogiem. Teraz muszą z tym żyć.Ten film pomaga pojąć to, czego nie potrafi ogarnąć człowiek, słysząc o kolejnych skandalach w armii i nieludzkich zachowaniach żołnierzy. Ten film pomaga zrozumieć, jak rodzi się okrucieństwo&lt;/em&gt;. &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;em&gt;Żródło: &lt;a href="http://www.docreview.pl/"&gt;docreview&lt;/a&gt; &lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6483793748800403345?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6483793748800403345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6483793748800403345' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6483793748800403345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6483793748800403345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/cien-usmiechu-to-see-if-im-smiling.html' title='Cień uśmiechu (To See if I&apos;m Smiling)'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-6193597605551053951</id><published>2009-02-05T20:39:00.004+01:00</published><updated>2009-02-05T21:57:05.121+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='javier bardem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barcelona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='penelope cruz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woody allen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soundtrack'/><title type='text'>Vicky Cristina Barcelona</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czekam i na ten film - nowy Woody Allen. Nie że jakoś tak bardzo, bo forma u Miszcza ostatnio różna, ale tu akurat pewnie o nią zadbają Penelope Cruz, Javier Bardem i Barcelona. Ok, wiem, jest jeszcze pani Johansson (nie mogę się przyzwyczaić do wymowy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dżohanson&lt;/span&gt;), która też estetycznie oprawia. Według niektórych, a nawet sporej ich większości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapowiedź filmu dla chętnych (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;le trailer &lt;/span&gt;z ukłonem ku frankofonom) &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2zKbFS8Hzo4&amp;amp;NR=1"&gt;aqui&lt;/a&gt;.&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Inspiracją dla posta było jednak co innego - motyw przewodni,  tlący się w tle utwór zespołu Giulia y los Tellarini.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xho-nrHVeMQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xho-nrHVeMQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwaga - anegdotka pt. "Jak kreować rzeczywistość". Dziewczyna jednego z muzyków zostawiła nagranie demo z piosenką w recepcji hotelu, w którym mieszkał reżyser. Z prośbą o przekazanie mu. A co tam! Pozostali  członkowie zespołu nic nie wiedzieli o spontanie. I po paru tygodniach zespół dostał mejla od producentów, że bardzo pięknie, Allen zakochał się w muzyce i tak dalej. Zaskoczenie było ogromne, radość i uśmiechnięty los. No risk no fun.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Dziś jakaś taka wielojęzyczność mi się włączyła. Sorry.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-6193597605551053951?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/6193597605551053951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=6193597605551053951' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6193597605551053951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/6193597605551053951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/vicky-cristina-barcelona.html' title='Vicky Cristina Barcelona'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7632819281787835680</id><published>2009-02-02T23:17:00.003+01:00</published><updated>2009-02-02T23:42:48.083+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dardenne'/><title type='text'>Milczenie Lorny</title><content type='html'>no dobry, dobry, zachwytu brak, ale takie filmy są warte poświęcenia uwagi, zaciągnięcia się z fotela albo z sofy do ciemności sali&lt;br /&gt;europejskie, autorskie itp., czyli że ważkie i zatrzymać się warto, w kasie bilet kupić (Muranów, 20.30, środa)&lt;br /&gt;braciszkowie Dardenne gdzieś tam po świadomości jadą, mieszczuchom europejskim mówią nie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale myślę, że przede wszystkim tym zachodnim mieszczuchom&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bo dla nas z jednej strony to nihil novi (emigracja, paszporty, sprzedawanie się i stany lękowe), a z drugiej - trochę nie dotyczy (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ale to już było...&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;pewnie - są londyńczycy, ale ta identyfikacja umyka, choć pewne marzenia się nie zmieniają (snack bar)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;parę lat i proszę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a już dla tych pięknych dwudziestoletnich - prekambr, panie, istny prekambr&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rozbioru zachowania Lorny się nie podejmuję - rozumiem ją i tyle&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. w &lt;a href="http://www.kinolab.art.pl"&gt;kino.labie&lt;/a&gt; przegląd/powtórka 10 najlepszych filmów 2008 wg. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;to jakby ktoś miał coś do nadrobienia/powtórki i wolał jednak kino a nie herbatę z czajnika ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7632819281787835680?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7632819281787835680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7632819281787835680' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7632819281787835680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7632819281787835680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/02/milczenie-lorny.html' title='Milczenie Lorny'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-725249091716915481</id><published>2009-01-21T22:33:00.007+01:00</published><updated>2009-01-21T23:28:57.209+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wenecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Złote Globy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bruce Springsteen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the wrestler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soundtrack'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Darren Aronofsky'/><title type='text'>The Wrestler and the Boss</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z braku wrażeń bezpośrednio kinowych: szukając informacji o nowej płycie Bruce'a S. zwróciłem uwagę, że Boss dostał Złotego Globa za piosenkę "The Wrestler" do filmu o tym samym tytule. A na film czekam i czekam, bo po pierwsze gra w nim Mickey Rourke, po drugie odradza się dzięki niemu (podobno) jak feniks, a po trzecie reżyserem niejaki Aronofsky Darren (Pi, Requiem dla snu, Źródło). I recenzje, i Złoty Lew w Wenecji - wszystko to niesie zapach smacznej potrawy, a może i uczty? Musimy jeszcze poczekać - polska premiera 1 maja. Na razie zapraszam na trailer. Na stronie &lt;a href="http://www.imdb.com/"&gt;IMDb&lt;/a&gt; podsumowano tagami: Love. Pain. Glory.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ładnie, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/61-GFxjTyV0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/61-GFxjTyV0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-725249091716915481?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/725249091716915481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=725249091716915481' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/725249091716915481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/725249091716915481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/wrestler-and-boss.html' title='The Wrestler and the Boss'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5068049458416063454</id><published>2009-01-13T01:51:00.008+01:00</published><updated>2009-01-14T01:00:38.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Złote Globy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Waltz with Bashir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='WMFF'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Max Richter'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ari Folman'/><title type='text'>Waltz with Bashir</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdobywcą Złotego Globu w kategorii najlepszy film zagraniczny został "Walc z Bashirem" w reżyserii Ariego Folmana. Film na który miałem największą ochotę czytając program ostatniego Warszawskiego Festiwalu i nie zawiodłem się. Powalił mnie od pierwszej sceny - dźwiękiem i obrazem.  Przełamane, połamane konwencje dokumentu, animacji, fikcji. Nielinearna narracja łomocącej w podbrzusze historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muzyka Maxa Richtera (Nagroda Europejskiej Akademii Filmowej) i videoclipowe realizacje w rytmie PIL-u czy OMD (to można znaleźć na Youtubie) - wyjątkowo celnie dobrane dodatkowe kanały komunikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Animacja - 3D, flash, tradycyjna z atrakcyjną kreską: pomagają w miksowaniu konwencji, czasu, perspektyw narracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoba reżysera i scenarzysty, również głownego bohatera - faceta z niesamowitym dystansem i spokojem, uwiarygodnia postacie i historię .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tematyka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;WIELKA &lt;/span&gt;- wojna w Libanie w 1982 (kulminacją była masakra uchodźców palestyńskich w obozach Sabra i Shatila przeprowadzona przez falangistów chrześcijańskich pod okiem armii Izraela). Warto zobaczyć po raz kolejny, ale na nowo, w świetle wojen w ogóle, a zwłaszcza obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Teraz dla hasła z mediów "rozpoczęła się operacja lądowa wojsk Izraela" mam zupełnie inną percepcję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;mała&lt;/span&gt;- zagubienie wspomnień, próba ich odbudowania, co dzięki animacji daje nieograniczone możliwości przedstawienia obrazów snujących się na marginesie świadomości, sennych wizji, opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Walc..." był nominowany do Złotej Palmy w Cannes, ale film był tak trudny do sklasyfikowania, że ostatecznie żadnej nagrody nie dostał, ale owacja na stojąco była. I potem zachwyt krytyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film otwierał WMFF'08 i zajął pierwsze miejsce w plebiscycie publiczności. Dyrektor festiwalu Stefan Laudyn opowiadał podczas otwarcia, że po projekcji w Cannes, widząc zamęt i zachwyt panujące wokół filmu, nie spodziewał się, że uda mu się tak łatwo zaprosić twórcę i film na warszawską imprezę. A było to wbrew jego oczekiwaniom proste - Ari Folman sam podszedł do niego na jednej z towarzysko-oficjalnych imprez  i zwyczajnie zagadał: Stefan, bardzo lubię Twój festiwal i chciałbym na nim pokazać mój film. Okazało się, że Ari Folman (który był parę lat temu gościem WMFF) uważa go za jeden z najciekawszych festiwali jakie zna, gdzie można zobaczyć filmy tak autorskie i rzadkie, że podejrzewa, że są robione gdzieś na podwórkach naszego miasta, tylko po to, by raz je pokazać na festiwalu. A potem znikają...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli nie musicie być totalnie zaskakiwani przez film, to poszukajcie na youtubie klipów, trailerów itp. Nie będę wklejał nic - pozostawiam pole do radosnej (niekoniecznie) eksploracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostawiam tylko oficjalny website &lt;a href="http://waltzwithbashir.com/"&gt;waltzwithbashir.com&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5068049458416063454?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5068049458416063454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5068049458416063454' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5068049458416063454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5068049458416063454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/waltz-with-bashir.html' title='Waltz with Bashir'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-1047579781897046434</id><published>2009-01-11T23:02:00.003+01:00</published><updated>2009-01-11T23:18:50.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Roberto Saviano'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Matteo Garrone'/><title type='text'>Gomorra</title><content type='html'>Zło, prymitywne, bez blichtru, nieatrakcyjne. Brudne, zdegenerowane. I jeszcze ten koszmarny język, neapolitański dialekt - samo jego szuranie kojarzy mi się ze śmierdzącym kanałem.&lt;br /&gt;Zło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-1047579781897046434?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/1047579781897046434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=1047579781897046434' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1047579781897046434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/1047579781897046434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/gomorra.html' title='Gomorra'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8318389180185245893</id><published>2009-01-06T22:52:00.005+01:00</published><updated>2009-01-07T01:12:42.958+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szumowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mike leigh'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><title type='text'>33 sceny z życia - jeszcze</title><content type='html'>Zaległa lektura "Polityki" (48/2008), końcowy fragment wywiadu Janusza Wróblewskiego z Mikiem Leigh:&lt;br /&gt;- Współczesne kino rzadko zajmuje się złożonościami ludzkich postaw i niejednoznacznością świata. Przepraszam za akademizm tego pytania, ale jak pan rozumie realizm w kinie?&lt;br /&gt;- Kiedy miałem 12 lat, zmarł mój dziadek. Jego pogrzeb odbywał się w mroźny, zimowy dzień w Manchesterze. Wszędzie ślisko. Trzeba było uważać, żeby nie upaść. Czterech dobrze zbudowanych, wysokich mężczyzn, wynosząc z kościoła jego trumnę, o mały włos nie wywróciło się na schodach. Pomyślałem sobie, że to świetny pomysł na film. Pokazać prawdziwych ludzi z ich rzeczywistymi problemami, czego w hollywoodzkim kinie nigdy się nie zobaczy.&lt;br /&gt;- Tak po prostu sfotografować życie i umieścić je na ekranie?&lt;br /&gt;- To niby oczywiste. Sztuka nie polega jednak na mechanicznej rejestracji tego, co jest. Naturalizm mnie nie pociąga. Chodzi o wyciąganie esencji. Trzeba szukać prawdziwych motywacji, prawdziwych sytuacji, które coś znaczą. Samo opowiadanie historii to za mało.&lt;br /&gt;- A co znaczy tamta scena?&lt;br /&gt;- Bezradność wobec śmierci. Misterium życia. Groteskowość losu. Tylko że przeżywając ją, jeszcze o tym nie wiedziałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8318389180185245893?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8318389180185245893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8318389180185245893' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8318389180185245893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8318389180185245893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/33-sceny-z-ycia-jeszcze.html' title='33 sceny z życia - jeszcze'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-946660202093613271</id><published>2009-01-04T20:34:00.004+01:00</published><updated>2009-01-04T21:23:59.493+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='little britain'/><title type='text'>Little Britain (abroad)</title><content type='html'>Dziś wtórnie i odtwórczo, ale jutro powrót do fabryki po 16 dniach, gdzie czeka "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;fun, fun, fun.... and fun&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serial przy którym umieram ze śmiechu. Dopiero całkiem niedawno dowiedziałem się, że &lt;span class="article_seperator"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;David Walliams i Matt Lucas&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; zrobili serię &lt;span style="font-style: italic;"&gt;abroad  &lt;/span&gt;oraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;USA&lt;/span&gt;.&lt;span class="article_seperator"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Z serii zagranicznej polecam jak zwykle &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zorientowaną (kaszlnięciem) na klienta&lt;/span&gt; Carol Beer (fragmenty 1-3 i na końcu hicior z karaoke w niepublikowanej scenie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Good night and good luck!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/M7JN3W1bLsY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/M7JN3W1bLsY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qoleqlnmt80&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qoleqlnmt80&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vxm3W_YWNso&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vxm3W_YWNso&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="264"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vItDyIx8Ph0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vItDyIx8Ph0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x402061&amp;amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="264"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-946660202093613271?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/946660202093613271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=946660202093613271' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/946660202093613271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/946660202093613271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/little-britain-abroad.html' title='Little Britain (abroad)'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5369555621841243022</id><published>2009-01-04T01:28:00.002+01:00</published><updated>2009-01-04T01:39:25.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blogi filmowe'/><title type='text'>Polecam !</title><content type='html'>Przeglądając starsze posty na blogu eli (thanx for inspiration) znalazłem "Sztukę Sekwencji Tytułowej" (link obok). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest jeden z elementów bardzo lubianych przez kinomaniaków  - ustawianie pewnych detali w serie (vide pościgi samochodami policyjnymi albo rzucanie w powietrze biretami na zakończenie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;high school&lt;/span&gt;). Czy chodzi o fragment formy czy treści - takie zabawy analityczne dostarczają dużej dozy radości niektórym umysłom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adelante amigos!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5369555621841243022?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5369555621841243022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5369555621841243022' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5369555621841243022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5369555621841243022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/polecam.html' title='Polecam !'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-4818832345010483122</id><published>2009-01-01T23:30:00.008+01:00</published><updated>2009-01-02T00:12:30.755+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mała Moskwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kinoteka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gustavo Santaolalla'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muranów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Liverpool'/><title type='text'>HNY09</title><content type='html'>Udało mi się znów rok rozpocząć od kina. Łatwo nie było, a wyboru dokonałem intuicyjnie: "Liverpool" w Muranowie. I to był z jednej strony błąd, a z drugiej dzięki niemu, pruszącemu śniegowi, pustkom na ulicy oraz Beth Gibbons jestem w fazie łagodnego czylautu. A błąd? Powinienem był zaaplikować sobie coś z wykopem, energetyczną bombę, lekkie łatwe i przyjemne. Dostałem za to wysmakowany bezruch, nic-nie-dzianie, latynoską Skandynawię w środku zimy. Dla cierpliwych, niezaspanych, otwartych na leniwe snucie się obrazów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla porządku - we wtorek byłem w Kinotece na "Małej Moskwie". Nie wiem co w tym kinie się dzieje, ale zarządzanie personelem to jest tam dramatyczne. Była otwarta jedna kasa, w kolejce trzeba było stać prawie 40 minut, a chłopiec-kasjer na pytanie kogoś przede mną "O czym jest ten film?" odpowiedział "Nie wiem, ja tu tylko sprzedaję bilety"... Sam film to przyzwoity romans, sprawnie opowiedziany, zagrany itp. (sama końcówka tylko przegięta harlequinowo). Nie żałuję, ale za co nagroda w Gdyni ???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rankiem - BSO* z "Brokeback Mountain" - Gustavo Santaolalla rulez!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1yIDt97zQgY&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1yIDt97zQgY&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;color1=0x402061&amp;color2=0x9461ca" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Banda Sonora Original zwana ścieżką dzwiękową bądź soundtrackiem albo sandtruckiem czyli piaskową ciężarówką albo ciężarną piaskarką - tak mi dziś rano umysł tramwajem jechał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-4818832345010483122?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/4818832345010483122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=4818832345010483122' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4818832345010483122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/4818832345010483122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2009/01/hny09.html' title='HNY09'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-2774031653297122592</id><published>2008-12-27T23:58:00.001+01:00</published><updated>2008-12-28T00:01:25.980+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dokument'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><title type='text'>wola, dzielnica znaczy</title><content type='html'>dziś leniwie - zapraszam do obejrzenia filmu&lt;br /&gt;nie tylko po znajomości (za sterami Przemek Kondraciuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bardzo warszawska dzielnica&lt;br /&gt;wojna trwa - i symbolicznie, i nieporuszenie&lt;br /&gt;nowoczesność - co krok, świeża i wtórna też&lt;br /&gt;ludzie - imigranci (krajowi i zagraniczni), zwyklersi i malowniczo folklorystyczni lokalersi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a temat filmu zupełnie inny (?) - szczęście&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://art.wola.waw.pl/page/index.php?str=910"&gt;http://art.wola.waw.pl/page/index.php?str=910&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-2774031653297122592?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/2774031653297122592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=2774031653297122592' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2774031653297122592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/2774031653297122592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/12/wola-dzielnica-znaczy.html' title='wola, dzielnica znaczy'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5409105310293229575</id><published>2008-12-21T00:56:00.004+01:00</published><updated>2008-12-21T12:02:26.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szumowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='femina'/><title type='text'>33 sceny z życia</title><content type='html'>no zobaczyłem, w zeszły piątek&lt;br /&gt;pełna sala w feminie, zaciekawienie&lt;br /&gt;film ogólnie obeznany i opisany - śmierć&lt;br /&gt;a wg mnie to film o miłości, a w zasadzie jej braku&lt;br /&gt;rodzicielskiej, partnerskiej, tej na co dzień&lt;br /&gt;jak to powiedziała E. - film na plus&lt;br /&gt;bo to dobry film jest&lt;br /&gt;a dla A. która bardzo wybredna jest - kompletny&lt;br /&gt;że brak poczucia tragizmu? smutku w obliczu śmierci?&lt;br /&gt;nie do końca, po prostu obserwacja&lt;br /&gt;nie wszyscy muszą okazywać cierpienie, za to mamy odniesienie do śmierci najbliższej&lt;br /&gt;tej która dała Ci życie&lt;br /&gt;to może prowokować dezorientację&lt;br /&gt;absolutnie nieszablonowa, ale z gruntu prawdziwa rejestracja&lt;br /&gt;nie mój film favorito, ale dobre polskie kino&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5409105310293229575?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5409105310293229575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5409105310293229575' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5409105310293229575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5409105310293229575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/12/33-sceny-z-ycia.html' title='33 sceny z życia'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-7110850824877283219</id><published>2008-12-02T00:54:00.007+01:00</published><updated>2008-12-02T01:23:03.248+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostatni seans filmowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pożegnanie'/><title type='text'>ostatni seans filmowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DtMeNtZ3_z8/STR5kpNLP8I/AAAAAAAAAAM/4aBMzwT7g8E/s1600-h/SNV81821.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DtMeNtZ3_z8/STR5kpNLP8I/AAAAAAAAAAM/4aBMzwT7g8E/s320/SNV81821.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274974734001061826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, to było wczoraj (a właściwie już przed) - 30.11.2008, godz. 20.00: ostatni pokaz w Iluzjonie - Stolicy. Od stycznia kontynuacja w sali Biblioteki Narodowej, niby powrót na Narbutta za 3 lata, ale co się wydarzy w międzyczasie? Wybór filmu jasny, atmosfera trochę podniosła, smutno i poważnie. Zdjęcia, nerwowe rozmowy... Wybrałem 8 rząd miejsce 12 - zawsze moje ulubione :) Choć muszę przyznać, że akurat w tym Iluzjonie nie bywałem zbyt często. Nie to co Śląsk czy Polonia (w ramach Małego Iluzjonu rodzice chodzili z nami non-stop - karnety na każdy miesiąc). Śląsk za to był niejako początkiem wejścia w kino na innym poziomie - cykl z lutego 1991 : Buntownicy w kinie (sprawdzę nazwę - mam gdzieś program). I od tego czasu już nic nie było takie same. Dziki, Buntownik bez powodu, Jeżeli... i parę innych. A niesamowity przegląd Monty Pythona chyba w kwietniu 1992? Kilometrowe kolejki po bilety, nabita sala, spotkanie z Terrym Jonesem - nostalgia ogarnia powabnie...&lt;br /&gt;Wracając do wczoraj - sam film jest świetny, 37 lat od premiery, a przedstawienie atmosfery małego teksańskiego miasteczka (świata samego w sobie), zapętlających się ponadczasowych wzorców relacji międzyludzkich nie traci nic na świeżości. Dobra gra aktorska (m.in. Jeff Bridges), czarno-biała taśma, ale i nowatorskie rozwiązania (szczegół - miotła w scenie śmierci Billyego). Magia prostej historii kinowej.&lt;br /&gt;I tak to było w tym Iluzjonie na "Ostatnim seansie filmowym"...&lt;br /&gt;PS. zdjęcie sprzed projekcji - sala była prawie pełna.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DtMeNtZ3_z8/STR-B_oSHQI/AAAAAAAAAAU/ozMmrfeJHn4/s1600-h/SNV81833.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DtMeNtZ3_z8/STR-B_oSHQI/AAAAAAAAAAU/ozMmrfeJHn4/s320/SNV81833.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274979636283055362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-7110850824877283219?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/7110850824877283219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=7110850824877283219' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7110850824877283219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/7110850824877283219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/12/ostatni-seans-filmowy.html' title='ostatni seans filmowy'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DtMeNtZ3_z8/STR5kpNLP8I/AAAAAAAAAAM/4aBMzwT7g8E/s72-c/SNV81821.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-8247776804014345685</id><published>2008-11-25T01:00:00.001+01:00</published><updated>2008-11-25T09:49:24.668+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='festiwal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>4. Festiwal Filmy Świata Ale kino!</title><content type='html'>Polecam zwłaszcza podróżnikom - trwa kolejny festiwal prezentujący filmy z mniej popularnych (kinematograficznie) zakątków świata np. Tajlandia, Filipiny czy Etiopia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie kinematografia tego ostatniego kraju jest reprezentowana w sposób szczególny - można obejrzeć kilka filmów Haile Gerimy, nazywanego przez Martina Scorsese &lt;span style="FONT-STYLE: italic"&gt;wielkim etiopskim filmowcem&lt;/span&gt;. Godny polecenia jest film dokumentalny z 1994r. zrealizowany na zlecenie BBC w Etiopii we współpracy ze ś.p. Ryszardem Kapuścińskim pt. Niedoskonała podróż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Festiwal trwa w Warszawie od zeszłej środy, kończy się w najbliższy czwartek. Seanse w Muranowie, Wiśle i Kino.Labie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegóły: &lt;a href="http://www.filmyswiata.pl/"&gt;www.filmyswiata.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-8247776804014345685?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/8247776804014345685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=8247776804014345685' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8247776804014345685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/8247776804014345685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/11/4-festiwal-filmy-wiata-ale-kino.html' title='4. Festiwal Filmy Świata Ale kino!'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-9036482845699727956</id><published>2008-11-20T21:58:00.002+01:00</published><updated>2008-11-20T22:24:33.775+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kingsajz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vabank'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Machulski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pożegnanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vinci'/><title type='text'>Ś. P. Jan Machulski - 3.07.1928 - 20.11.2008</title><content type='html'>Dziękuję za Vabanki, Kingsajz, Vinci, ogromny spokój, zdrowy rozsądek i poczucie humoru. Jak to napisał kiedyś w felietonie Pilch: w dzieciństwie najfajniejsze było to, że wtedy jeszcze wszyscy żyli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-9036482845699727956?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/9036482845699727956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=9036482845699727956' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9036482845699727956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/9036482845699727956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/11/p-jan-machulski-3071928-20112008.html' title='Ś. P. Jan Machulski - 3.07.1928 - 20.11.2008'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-267980092761434945</id><published>2008-11-20T01:20:00.005+01:00</published><updated>2008-11-20T22:27:56.162+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the savages'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amerykańskie kino autorskie'/><title type='text'>The Savages</title><content type='html'>dziś a w zasadzie wczoraj cinema city mokotów, 21.45 i The Savages (Rodzina Savage). Film z Warszawskiego Festiwalu, który obejrzałem wówczas do połowy (poszedłem po kwiaty dla Gili Almagor) i obiecałem sobie obejrzeć go w kinie. Dobre amerykańskie kino autorskie (reżyseria i scenariusz Tamara Jenkins), świetna gra aktorska (Laura Linney i Philip Seymour Hoffman), bez fajerwerków, kameralnie. Oczywiście ze swego rodzaju happy endem - takie zboczenie amerykańskie. Temat który ostatnio ma na mnie inny, wyraźniejszy wpływ - starość, relacje z rodzicami. Dodatkowo kwestia twórczości, pisania, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;midlife crisis&lt;/span&gt; - kino dające mnóstwo satysfakcji i powodujące przemyślenia (jeśli masz świadomość lub/i 3o parę lat). Po prostu. Warto, dla mniejszych maniaków - trudno, na dvd ;(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-267980092761434945?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/267980092761434945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=267980092761434945' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/267980092761434945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/267980092761434945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/11/dzi-w-zasadzie-wczoraj-cinema-city.html' title='The Savages'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4739393324806247533.post-5990999070138612901</id><published>2008-11-18T12:34:00.001+01:00</published><updated>2008-11-18T12:40:08.462+01:00</updated><title type='text'>narodziny gwiazdy</title><content type='html'>blogowo-filmowo&lt;br /&gt;krótko i na temat&lt;br /&gt;akcja!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4739393324806247533-5990999070138612901?l=filmufka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://filmufka.blogspot.com/feeds/5990999070138612901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4739393324806247533&amp;postID=5990999070138612901' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5990999070138612901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4739393324806247533/posts/default/5990999070138612901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://filmufka.blogspot.com/2008/11/narodziny-gwiazdy.html' title='narodziny gwiazdy'/><author><name>mr. ozu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16525780621419939714</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
